
W niedzielny wieczór Lazio na Allianz Stadium w Turynie zmierzy się z Juventusem. Obie drużyny przystępują do tego spotkania w zupełnie odmiennym nastroju i z różnymi celami w kontekście sezonu.
Aktualna forma
Juventus prezentuje obecnie wysoką formę w lidze. Bianconeri zajmują 4. miejsce w tabeli Serie A z 45 punktami i od kilku tygodni są blisko czołówki. W ostatnich pięciu ligowych meczach Juventus wygrał cztery razy i zremisował raz, potwierdzając, że pod wodzą Spallettiego potrafi utrzymywać regularność wyników. Najnowsze zwycięstwa w lidze, min efektowne 4:1 z Parmą, pokazują ofensywną siłę zespołu oraz dobrą formę kluczowych zawodników, takich jak Weston McKennie, który jest jedną z wyróżniających się postaci w drużynie.
Z kolei Lazio plasuje się na pozycji 8. z 32 punktami, walcząc o miejsce dające europejskie puchary. Rzymianie pokazują w tym sezonie mieszane oblicze – potrafią zdobywać ważne punkty, ale nie brakuje w ich grze momentów nieskuteczności. Przede wszystkim mają problemy ze strzelaniem bramek. W pięciu ostatnich spotkaniach Lazio zanotowało dwa zwycięstwa, dwa remisy i jedną porażkę.
Kontuzje i absencje
W zespole Juventusu pojawiają się wątpliwości kadrowe – Portugalczyk Francisco Conceição może nie zagrać z powodu problemów mięśniowych, które dają o sobie znać po ostatnim meczu Pucharu Włoch.
W Lazio natomiast brakuje kilku kluczowych graczy: Mattia Zaccagni jest poza grą aż do początku marca, Luca Pellegrini pauzuje za kartki, a Lazzari również jest niedostępny, ponieważ doznał kontuzji na jednym z ostatnich treningów , co może osłabić defensywę oraz szerokość składu Biancocelestich.
Przed ekipą Maurizio Sarriego stoi więc niełatwe zadanie: pokazać, że ta drużyna ma więcej do zaoferowania niż tylko fragmenty dobrych spotkań, zagrać z pełnym zaangażowaniem i zaprezentować się z jak najlepszej strony.
Przewidywane składy:
JUVENTUS (4-2-3-1): Di Gregorio; Kalulu, Bremer, Koopmeiners, Cambiaso; Locatelli, Thuram; McKennie, Miretti, Yildiz; David.
LAZIO (4-3-3): Provedel; Marusic, Gila, Romagnoli, Nuno Tavares; Taylor, Cataldi, Basic; Isaksen, Maldini, Pedro
grafika: thelaziali.com
Może być różnie, ale wierzyć trzeba. Mam wizję. Wygrywamy 2-0, za Taylora wchodzi nasz Krajan i strzela piękną brameczkę z dystansu na 3-0. Ot i cała historyja. Forza Lazio!
No zobaczymy czy Przyborek zadebiutuje z Juve 🙂 Forza Lazio !
wolałbym chyba jednak, żeby zadebiutował przeciwko Bolognii. jednak to trochę mniejsza presja i przeciwnik jedną klasę niżej.
w myśl zasady pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz.
Powalczyc o punkty i przede wszystkim zagrac na jakims normalnym poziomie 💪