SS Lazio

Lazio kończy sezon bez trofeum. W finale Coppa Italia rozegranym na Stadio Olimpico w Rzymie biancocelesti musieli uznać wyższość Interu, przegrywając 0:2 po golu samobójczym Adama Marušicia i trafieniu Lautaro Martíneza. Mimo bolesnej porażki, atmosfera finału była godna wielkiego włoskiego futbolu, trybuny wypełnione były po brzegi, a kibice Lazio przygotowali efektowną oprawę, która po raz kolejny pokazała, że ta społeczność zasługuje na drużynę walczącą o najwyższe cele.

To miał być zupełnie inny wieczór niż ostatnia ligowa porażka. Miał być mecz reakcji, charakteru i odpowiedzi na krytykę. Tymczasem Lazio ponownie wyglądało na zespół zagubiony, bez energii, pomysłu i jakości potrzebnej do rywalizacji z czołówką włoskiego futbolu. Inter od początku narzucił swoje warunki gry i już w 14. minucie objął prowadzenie po niefortunnej interwencji Adama Marušicia, który skierował piłkę do własnej bramki. Lazio próbowało odpowiadać, ale ofensywa biancocelestich była zbyt przewidywalna i chaotyczna.

Największy cios przyszedł w 34. minucie. Marcus Thuram wykorzystał błąd defensywy Lazio i obsłużył Lautaro Martíneza, który spokojnym wykończeniem podwyższył wynik na 2:0. Po tym trafieniu Inter kontrolował już praktycznie całe spotkanie, a Lazio sprawiało wrażenie drużyny pozbawionej liderów zdolnych odmienić losy finału. Druga połowa przyniosła więcej walki niż realnego zagrożenia pod bramką nerazzurrich.

Po końcowym gwizdku więcej niż o samym meczu mówi się jednak o przyszłości klubu. Coraz więcej znaków zapytania pojawia się wokół przyszłości Maurizio Sarriego, którego projekt wyraźnie utknął w miejscu. Trudno dziś jednoznacznie ocenić, czy problemem jest wyłącznie trener, ale jedno jest pewne, Lazio potrzebuje zmian i świeżego impulsu.


Odpowiedzialność spoczywa również na Claudio Lotito. Jeśli właściciel nie zacznie realnie inwestować w rozwój kadry i jakościowych piłkarzy, Lazio może na długie lata ugrzęznąć w marazmie i stać się klubem walczącym jedynie o środek tabeli. A kibice biancocelestich, jedni z najbardziej oddanych we Włoszech, zasługują na znacznie więcej. Klub z tak wielką historią nie może zadowalać się przeciętnością.


Ten finał miał być początkiem odbudowy i zakończeniem sezonu z podniesioną głową. Zamiast tego stał się kolejnym sygnałem alarmowym, którego w Rzymie nie można już ignorować.


Lazio 0-2 Inter

Bramki: Marusic (OG, I), 35` Lautaro Martinez (I)

Lazio(4-3-3): Motta; Marusic (72` Lazzari), Gila, Romagnoli, Nuno Tavares; Basic (78` Pedro), Patric (46` Rovella), Taylor; Isaksen (66` Cancellieri), Noslin, Zaccagni (72` Dia).

Inter (3-5-2): Martinez; Bisseck, Akanji, Bastoni (77` Carlo Augusto); Dumfries (68` Luis Enrique), Barella, Zielinski, Sucic (68` Mkhitaryan), Dimarco; Lautaro Martinez (77` Bonny), Thuram (82` Diouf).

zdjęcie: channelnewsasia.com

1 komentarz do “Puchar jedzie do Mediolanu: Lazio – Inter 0:2”

  1. Bez barwne Lazio dziś widziałem 🙂 pisałem już to przed finałem że obrona do wymiany i udowodnili to w meczu finałowym , Marusić to nie porozumienie że on jeszcze jest w tym klubie , Tavares podobnie szkoda tylko że po tym pierwszym sezonie kiedy było zainteresowanie tym gościem temat został ucięty , bo dzisiaj cień piłkarza ( latem przychodzi Pedraza ) , wracając do meczu zmiany w drugiej połowie trochę ożywiły naszą grę , ale też Inter zagrał bardzo mądrze oddali pole i rozgrywanie a my i tak nie potrafiliśmy stworzyć realnego zagrożenia pod bramką ;( bardzo słabo wyglądamy i niech ten sezon już się kończy! a prezes niech się bierze do roboty i zmieniać zmieniać zmieniać ( oby nie gacie ) 🙂

Zostaw komentarz