Oświadczenie kibiców Lazio dotyczące warunków powrotu na trybuny Stadio Olimpico.
Ustaliliśmy pewną linię działania – będziemy podejmować decyzję z niedzieli na niedzielę. Spodziewaliśmy się kroków ze strony klubu. Prosiła o to wielokrotnie drużyna i trener, ale zamiast tego – jak uderzenie maczugą – pojawiły się wypowiedzi Lotito.
Jesteśmy zmęczeni i dlatego podjęliśmy decyzję, aby podarować sobie jeszcze jedną niedzielę blisko drużyny jako zorganizowany doping.
Wracamy tylko na mecz Lazio – Milan.
Będzie spektakularna oprawa, z nadzieją, że dostaniemy zgodę, aby ją zaprezentować. Przygotowaliśmy ją, sfinansujemy ją sami i prosimy wszystkich o wsparcie. Będzie moment zbiórki pieniędzy do puszek oraz sprzedaż naszej fanziny i materiałów kibicowskich.
Przestaliśmy to robić podczas protestu, ale my nie zarabiamy na Lazio – wszystko służy tylko do finansowania naszych wydatków: siedziby, opraw, pomocy dla osób z zakazami stadionowymi itd.
Już teraz spodziewamy się komentarzy typu: „widzicie, poddali się”, ale to nieprawda.
Nie poddaliśmy się w niczym, ale na jedną niedzielę chcemy wrócić, żeby znów przeżyć to, co jest nasze – spojrzeć sobie w oczy na tych sektorach, które należą do nas od 126 lat.
Nie ma żadnego kroku wstecz.
To prezent, który robimy sami sobie, zanim zostawimy tę dyrekcję samą do końca sezonu.
Próbowaliśmy wszystkiego. Był nawet jakiś kontakt, ale Lotito natychmiast go zerwał swoimi wypowiedziami.
To jest nasza decyzja i dotyczy tylko jednego meczu. To będzie wieczór podobny do Lazio – Sassuolo z 2014 roku.
Przygotowaliśmy piękną oprawę, która przejdzie do historii.
Zapraszamy wszystkich – także tych bez karnetów – zróbcie wysiłek i kupcie bilet.
W niedzielę będziemy świętować sami siebie. To będzie ostatni mecz do końca roku, w którym będziemy wspierać drużynę na stadionie.
Protest nie potrwa 15 minut – to będzie 95 minut intensywnego protestu i dopingu. Wypełnijmy Olimpico, zróbmy sold-out i nie zostawiajmy biletów kibicom Milanu.
Derby? Jeszcze nie zdecydowaliśmy – do meczu zostały jeszcze dwa miesiące. Poinformujemy o decyzji bliżej terminu spotkania.
Finał Pucharu Włoch? Będziemy decydować na bieżąco, z meczu na mecz. Kto się z nami zgadza, może iść za nami; kto nie chce, może zrobić, jak uważa. Mamy nadzieję dotrzeć do finału i go wygrać. My nie kibicujemy przeciwko Lazio.
„Nikt nie zrobił nic konkretnego, aby naprawić sytuację. Przyjmujemy to do wiadomości i idziemy dalej własną drogą. Nie było żadnego kontaktu z klubem -poza jednym członkiem, który jako jedyny wykonuje swoją pracę i interesował się kibicami. Fakty są takie, że nie ma woli znalezienia rozwiązania. Nasza decyzja jest decyzją wolnego klienta – bo tak jesteśmy przez nich traktowani – żeby nie korzystać już z tego produktu.
Lazio należy do nas, nie jesteśmy klientami, ale dziś słucha się już tylko boga pieniędzy i bilansów finansowych.
Nie ma już pasji ani ambicji, a kibice nie mogą już marzyć. Sport uprawia się i śledzi po to, aby dążyć do czegoś większego.”
„Przygotowujemy coś szczególnego na rewanż półfinału Pucharu Włoch. Jeśli chodzi o spotkania kibiców na Ponte Milvio, będziemy o nich informować z tygodnia na tydzień.
Każda decyzja jest dokładnie przemyślana i wyważona, także po to, aby nie dawać nikomu pretekstu do ataków.”
Źródło: lalaziosiamonoi.it