SS Lazio

Z trudności mogą rodzić się okazje”.
Nuno Tavares powinien wziąć sobie do serca słowa Sarriego, odnieść je do samego siebie i znaleźć w sobie energię do reakcji. Dzisiejszego wieczoru dostanie szansę bardziej z konieczności niż z wyboru, ale Portugalczyk wciąż może odpowiedzieć na krytykę oraz hierarchie ostatnich miesięcy, które spędził całkowicie w cieniu Pellegriniego i Lazzariego. Teraz jednak pierwszy jest zawieszony, a drugi kontuzjowany.

Dla Nuno otwiera się więc droga do miejsca w wyjściowym składzie – po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce 7 grudnia. Wówczas rozpoczął mecz z Bologną od pierwszej minuty, lecz słaby występ na Stadio Olimpico kosztował go zmianę już w przerwie. Od tamtego dnia – jak informuje Corriere dello Sport – uzbierał zaledwie 27 minut gry, z czego 8 w ostatnim spotkaniu z Genoą. Zniknął z radarów, trafił na listę transferową. Czekał na ofertę z Arabii Saudyjskiej, odrzucił natomiast propozycję Besiktasu. Teraz szuka swoistej „rehabilitacji”, która jeszcze kilka tygodni temu wydawała się całkowicie niemożliwa.

Tavares nie zdołał wrócić do roli protagonisty ani metodą perswazji, ani twardą ręką. Od zawsze obiecuje wiele, lecz nie potrafi dotrzymać tych obietnic. Przyspieszenia, którymi zachwycał na początku poprzedniego sezonu, stawały się coraz rzadsze. Kolejne mecze na ławce, zamiast go obudzić, zepchnęły go na margines Lazio. Test z Juventusem – mimo że niezwykle trudny – może pomóc wahadłowemu w odbudowie. Nuno może stać się dodatkowym atutem, czymś więcej niż to, co Lazio pokazywało przez ostatnie dwa miesiące.

źródło, grafika :Facebook Fede Laziale

Zostaw komentarz