SS Lazio

Po trzech tygodniach przerwy od ligowej rywalizacji Lazio wraca na Stadio Olimpico. W niedzielę biancocelesti zmierzą się z Monzą w ramach szóstej kolejki Serie A. Gennaro Gattuso nie zamierza jednak lekceważyć przeciwnika. Szkoleniowiec rzymian doskonale zdaje sobie sprawę, że jego zespół czeka wymagające spotkanie, w którym kluczowe będą intensywność, koncentracja i umiejętność szybkiego przechodzenia do ataku.

Powrót do Serie A po długiej przerwie

Ostatnie tygodnie były dla Lazio okresem pracy w Formello, ale również okazją do przyjrzenia się drużynie w warunkach meczowych. Przerwa reprezentacyjna trwała trzy tygodnie, a zespół rozegrał w tym czasie dwa spotkania towarzyskie. Teraz kończy się czas eksperymentów i wraca walka o ligowe punkty.

Biancocelesti przystępują do niedzielnego meczu po wymagających występach przeciwko Milanowi i Venezii. Jak przyznał Gattuso podczas przedmeczowej konferencji prasowej, spotkanie w Wenecji przyniosło drużynie sporo trudności w pierwszej połowie, ale po przerwie Lazio potrafiło wrócić do gry. Z kolei przeciwko Milanowi szkoleniowiec obawiał się najgorszego po wyrównaniu na 2:2, lecz jego zawodnicy zdołali odpowiedzieć na boiskowe wydarzenia.

To właśnie utrzymanie koncentracji przez pełne 90 minut pozostaje jednym z najważniejszych zadań przed starciem z Monzą.

Gattuso nie chce słyszeć o łatwym meczu

Trener Lazio nie pozostawił wątpliwości co do tego, jak ocenia niedzielnego przeciwnika.

– Monza ma odwagę, to młoda drużyna, która ma energię. Będą wysoko nas atakować i grać intensywnie. Musimy być przygotowani i zachować pokorę. To spotkanie może wydawać się łatwe, ale takie nie będzie. Potrzeba wielkiego Lazio, żeby zdobyć punkty – podkreślił Gattuso.

Słowa szkoleniowca dobrze oddają charakter nadchodzącego spotkania. Monza nie zamierza ograniczać się wyłącznie do obrony i czekać na błędy gospodarzy. Jej agresywny pressing może sprawić Lazio problemy, szczególnie jeśli rzymianie będą zbyt długo rozgrywać piłkę we własnej strefie.

Gattuso jasno określił również, czego oczekuje od swoich zawodników w fazie ofensywnej. Nie interesuje go posiadanie piłki samo w sobie. Po jej odzyskaniu drużyna ma szukać drogi do bramki przeciwnika, zamiast zwalniać akcję niepotrzebnymi podaniami.

Dla Lazio oznacza to konieczność podejmowania szybkich decyzji, wykorzystywania wolnych przestrzeni i zachowania odpowiedniej równowagi między ofensywą a zabezpieczeniem własnej bramki.

Noslin przed szansą, Isaksen wraca do podstawowej jedenastki

Ważnym tematem przed spotkaniem pozostaje obsada ofensywy. Według włoskich doniesień Tijjani Noslin znajduje się przed Andreą Pinamontim w walce o miejsce na środku ataku. Holender ma otrzymać kolejną okazję do zaprezentowania swoich umiejętności od pierwszej minuty.

Na prawym skrzydle spodziewany jest Gustav Isaksen, który ma zastąpić kontuzjowanego Matteo Cancellieriego. Po przeciwnej stronie powinien wystąpić kapitan Lazio, Mattia Zaccagni.

W środku pola Gattuso prawdopodobnie postawi na trio Davide Frattesi – Reda Belahyane – Kenneth Taylor. Szczególne znaczenie będzie miała praca Belahyane’a, który ma odpowiadać za organizację gry i pomagać drużynie w wyprowadzaniu piłki spod pressingu rywali.

Więcej niewiadomych dotyczy środka obrony. O dwa miejsca rywalizują Josip Šutalo, Oliver Provstgaard, Diogo Leite i Danilho Doekhi. Włoscy dziennikarze skłaniają się ku pierwszej dwójce, ale ostateczna decyzja zależy od oceny dyspozycji zawodników po przerwie reprezentacyjnej.

Problemy kadrowe, ale bez wymówek

Lazio nie przystąpi do spotkania w pełnym składzie. W sobotnim komunikacie medycznym klub potwierdził, że poza grą pozostają Albert Gudmundsson, Matteo Cancellieri, Adam Marušić i Nicolò Rovella. Cała czwórka kontynuuje proces rehabilitacji.

Lepsze wiadomości dotyczą Danilo Cataldiego, który wznowił treningi z zespołem i może wrócić do kadry meczowej. Do dyspozycji szkoleniowca powinien być również Fisayo Dele-Bashiru.

Gattuso nie zamierza jednak traktować absencji jako usprawiedliwienia. Podczas konferencji podkreślał, że wszyscy zawodnicy muszą być gotowi do pracy, a wybór składu pozostaje jego odpowiedzialnością. Liczy się nie tylko indywidualna jakość, lecz także realizacja założeń taktycznych i zaangażowanie całej drużyny.

Olimpico czeka na odpowiedź biancocelestich

Niedzielne spotkanie będzie sprawdzianem tego, czy Lazio potrafi przełożyć pracę wykonaną podczas przerwy na skuteczność w rozgrywkach ligowych. Gospodarze muszą być przygotowani na intensywną grę przeciwnika, ale jednocześnie nie mogą rezygnować z własnych atutów.

Kluczem może okazać się pierwsza faza spotkania. Jeśli Lazio zdoła ominąć pressing Monzy i szybko przenosić ciężar gry pod jej pole karne, będzie miało szansę przejąć kontrolę nad wydarzeniami. Każda strata w niebezpiecznej strefie może natomiast otworzyć gościom drogę do groźnego kontrataku.

Gattuso nie ukrywa, że jego zespół ma jeszcze nad czym pracować. Widzi jednak zaangażowanie zawodników i przekonuje, że obrany kierunek wymaga przede wszystkim konsekwencji oraz pokory.

W niedzielę liczyć się będą już tylko punkty. Lazio wraca do ligowej rywalizacji z jasnym zadaniem: pokazać jakość, narzucić własne warunki i zrobić kolejny krok w kierunku realizacji sezonowych celów.

Przewidywane składy:

Lazio (4-3-3): Mandas – Floriani Mussolini, Šutalo, Provstgaard, Nuno Tavares – Frattesi, Belahyane, Taylor – Isaksen, Noslin, Zaccagni.

Monza (3-4-2-1): Törnqvist – Kouadio, Lucchesi, Andrea Carboni – Birindelli, Akinsanmiro, Folorunsho, Mangas – Cutrone, Robinson – Varela.

Dodaj komentarz