
Kto zastąpi Zaccagniego? Gattuso ma kilka wariantów, ale Lazio traci coś więcej niż tylko skrzydłowego
Kontuzja Mattii Zaccagniego przyszła w wyjątkowo nieodpowiednim momencie. Lazio jest liderem Serie A, notuje znakomity początek sezonu, a kapitan biancocelestich był jednym z ważniejszych elementów ofensywnej układanki Gennaro Gattuso. Uraz mięśnia czworogłowego lewego uda oznacza jednak, że szkoleniowiec będzie musiał radzić sobie bez swojego podstawowego lewego skrzydłowego przez kilka najbliższych tygodni. Kto może przejąć jego obowiązki?
Noslin najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem
Najbardziej naturalny wariant wydaje się dość oczywisty. Tijjani Noslin może zostać przesunięty na lewą stronę ofensywnego trójzębu, a miejsce na środku ataku zajmie Andrea Pinamonti. To rozwiązanie, które Gattuso miał już okazję sprawdzić podczas spotkania z Cagliari. Właśnie po zejściu Zaccagniego Holender został przesunięty na skrzydło, a Pinamonti pojawił się na boisku i ostatecznie zdobył zwycięską bramkę.
Co istotne, Noslin nie jest dla tej pozycji żadnym eksperymentem. Włoskie media przypominają, że sam Gattuso już wcześniej widział w nim zawodnika najlepiej odnajdującego się również na lewej stronie ofensywy. Jego szybkość, dynamika i umiejętność atakowania przestrzeni mogą pomóc Lazio zachować dotychczasowy charakter gry.
Cancellieri alternatywą dla Holendra
Drugim rozwiązaniem jest Matteo Cancellieri. Włoch zazwyczaj występuje po prawej stronie boiska, ale ma również doświadczenie w grze na przeciwległej flance. W takim wariancie Isaksen pozostałby na swojej nominalnej pozycji, Noslin mógłby nadal występować w środku, a Cancellieri otrzymałby szansę na lewej stronie.
To interesująca możliwość, choć wiązałaby się z pewnym przestawieniem zawodnika poza jego najbardziej naturalną rolę. Cancellieri jest lewonożny, dlatego gra na lewej stronie wymagałaby od niego nieco innego sposobu poruszania się i atakowania przestrzeni niż ten, do którego przyzwyczaił kibiców.
Pedraza i Tavares? Gattuso może zaskoczyć
Wśród rozważanych wariantów pojawia się również pomysł wykorzystania ofensywnego potencjału bocznych obrońców. Alfonso Pedraza mógłby zostać przesunięty wyżej, do linii ataku, ponieważ w swojej karierze występował również na bardziej ofensywnych pozycjach. Za jego plecami mógłby wówczas operować Nuno Tavares.
Portugalczyk to zawodnik o dużych możliwościach w grze do przodu. Jego szybkość, dynamika i umiejętność wygrywania pojedynków mogłyby dać Lazio dodatkowy atut na lewej stronie. Taki wariant oznaczałby jednak konieczność zmiany ustawienia defensywy i rezygnację z części ofensywnych atutów Tavaresa w jego nominalnej roli.
Nie można również całkowicie wykluczyć Fisayo Dele-Bashiru. Nigeryjczyk jest przede wszystkim środkowym pomocnikiem, ale w przeszłości występował także na lewej stronie ofensywy. To rozwiązanie bardziej awaryjne, jednak dające trenerowi kolejną możliwość rotacji.
Przyborek? Na razie trudno na niego postawić
Wśród kibiców może pojawiać się również nazwisko Adriana Przyborka. Młody Polak ma ofensywne predyspozycje i może występować w różnych sektorach drugiej linii. Nie jest jednak typowym lewoskrzydłowym, a na ten moment trudno zakładać, że Gattuso powierzy mu tak odpowiedzialne zadanie w kluczowym momencie sezonu.
Włoskie media nie wskazują go obecnie jako realnego kandydata do bezpośredniego zastąpienia kapitana. Nie oznacza to oczywiście, że jego szansa w przyszłości jest wykluczona, ale na dziś bardziej prawdopodobne wydają się rozwiązania oparte na zawodnikach z większym doświadczeniem w pierwszym zespole.
Gudmundsson poza zasięgiem Gattuso
Jest jeszcze jedno nazwisko, które w normalnych okolicznościach mogłoby rozwiązać problem na lewej stronie. Albert Gudmundsson ma profil pozwalający na grę w ofensywnym trójzębie i mógłby być naturalną alternatywą dla Zaccagniego.
Problem w tym, że Islandczyk również zmaga się z kontuzją. Po urazie barku odniesionym podczas zgrupowania reprezentacji pozostaje poza grą i według włoskich doniesień jego powrót jest spodziewany dopiero po przerwie reprezentacyjnej. Na spotkanie z Napoli nie będzie więc dostępny.
Lazio musi poradzić sobie bez swojego kapitana
Utrata Zaccagniego to dla Gattuso poważny problem. Kapitan nie tylko odpowiada za indywidualne akcje na lewej stronie, ale również zapewnia drużynie szerokość gry, umiejętność pojedynków jeden na jednego i zagrożenie pod bramką rywala.
Lazio ma kilka możliwości, jednak żadna z nich nie daje automatycznie gwarancji zachowania dotychczasowej jakości. Najbardziej prawdopodobny wydaje się wariant z Noslinem na lewym skrzydle i Pinamontim w ataku. Cancellieri pozostaje kolejną opcją, a Pedraza, Tavares i Dele-Bashiru mogą zapewnić trenerowi dodatkowe rozwiązania taktyczne.
Przed Gattuso stoi zatem ważny sprawdzian. Lazio rozpędziło się na dobre, ale prawdziwa siła zespołu lidera Serie A będzie widoczna również wtedy, gdy zabraknie jednego z jego najważniejszych zawodników. Najbliższe tygodnie pokażą, czy biancocelesti potrafią utrzymać tempo bez swojego kapitana.
zdjęcie: thelaziali.com