
Inter ponownie pokazał Lazio miejsce w szeregu. Na Stadio Olimpico mistrzowie Włoch wygrali 3:0 i był to mecz, który dobitnie pokazał różnicę mentalną oraz jakościową między obiema drużynami. Dla Interu było to spotkanie praktycznie „o prestiż”, bo Scudetto jest już w Mediolanie, ale mimo tego Nerazzurri zagrali z pełnym zaangażowaniem i potraktowali ten mecz jak próbę generalną przed finałem Pucharu Włoch. Lazio natomiast wyglądało jak zespół sparaliżowany samą obecnością Interu. Kompleks mediolańczyków jest coraz bardziej widoczny.
Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla gospodarzy. Już w 6. minucie Lautaro Martínez wykorzystał zamieszanie po zagraniu Thurama i mocnym uderzeniem otworzył wynik meczu. Inter od pierwszych minut kontrolował tempo, dominował fizycznie i spokojnie rozgrywał piłkę, a Lazio miało ogromne problemy z wyjściem spod pressingu. W 39. minucie było już 2:0, Lautaro tym razem wcielił się w rolę asystenta, a Petar Sučić kapitalnym strzałem zza pola karnego podwyższył prowadzenie gości.
Druga połowa tylko pogłębiła kompromitację Biancocelestich. W 59. minucie Alessio Romagnoli kompletnie stracił głowę i brutalnym wejściem w Bonny’ego osłabił zespół czerwoną kartką. Trudno nie odnieść wrażenia, że po nieudanym zimowym transferze i całym zamieszaniu wokół swojej przyszłości, Romagnoli jest dziś cieniem lidera defensywy z poprzednich sezonów. Coraz częściej wygląda na zawodnika wypalonego mentalnie w Lazio i być może zmiana otoczenia byłaby najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.
Grając w przewadze Inter spokojnie kontrolował wydarzenia na boisku i w 75. minucie zadał ostatni cios. Po świetnej akcji całego zespołu Henrich Mchitarjan uderzeniem pod poprzeczkę ustalił wynik na 3:0. Lazio próbowało jeszcze reagować ambicją, ale bardziej przypominało drużynę rozbitą psychicznie niż ekipę, która za kilka dni ma walczyć o trofeum.
To zwycięstwo Interu ma ogromne znaczenie mentalne przed finałem Coppa Italia. Lazio po raz kolejny pokazało, że ma ogromny problem w meczach z Nerazzurrimi. Jeśli rzymianie podejdą do finału w podobny sposób, przestraszeni, nerwowi i chaotyczni, to trudno wyobrazić sobie, by mogli realnie powalczyć o Puchar Włoch. Inter wygląda dziś jak zespół dojrzały i pewny siebie, a Lazio jak drużyna, która już przed pierwszym gwizdkiem czuje respekt większy niż powinna.
Lazio 0-3 Inter
Scorers: 6` Lautaro Martinez (I), 39`Sucic (I), 76` Mkhitaryan (I).
Lazio 4-3-3): Motta; Marusic (76` Lazzari), Gila (55` Provstgaard), Romagnoli, Pellegrini; Basic, Rovella (55` Patric), Dele-Bashiru; Cancellieri (55`Isaksen), Noslin, Pedro (62`Dia).
Inter (3-5-2): Martinez; Bisseck, Acerbi, Bastoni (63′ Luis Henrique); Diouf, Susic (79′ Mosconi), Barella (46′ Frattesi), Mkhitaryan, Carlo Augusto; Thuram (46′ Bonny), Lautaro Martinez (63′ Dumfries).
zdjęcie: thelaziali.com
Szansa na Puchar będzie jak Inter zagrał głęboką rezerwą 🙂 a może to zasłona z naszej strony żeby uśpić czujność przeciwnika 🙂 haha słaby mecz i chyba najlepiej pokazał on jak mocno stoimy w miejscu , zero pomysłu , piłkarsko jesteśmy dużo słabsi , tutaj to już trzeba wymienić trenera ( ktoś młody bo Sarri już wypalony i czas powiedzieć do widzenia ) , no i temat naszej kadry to jest dopiero masakra obrona całkowicie do wymiany ciężko wskazać palcem kogo bym zostawił , naszym problem jest to że większość naszych graczy to w klubie który chce walczyć o czołowe miejsca to juz nie mają prawa bytu ( Lazzari , Patric , Marusić , Pellegrini , Tavares , w pomocy po za Taylorem , Zaccagnim i może Isaksenem to też podobna sytuacja Rovella człowiek ze szkła więcej u lekarzy niż na boisku , Cataldi typowy zmiennik , Basić przez trzy sezony wypychany z klubu , dzisiaj ten środek bez niego wypada blado , z przodu też nie ma kim straszyć , Ratkov to nie wiem o co chodzi czy gość jest tak słaby żeby nie dostać szansy w meczach o pietruszkę ? … dużo by pisać a i taj się już rozpisałem 🙂 wiele pracy przed nami ale nie zapowiada się że będzie lepiej 🙁