
„Ponieważ czyn nie miał miejsca” — takim uzasadnieniem sąd apelacyjny po ponad 20 latach od wydarzeń uchylił wyrok pierwszej instancji wobec członków grupy Irriducibili: Yuriego Alvitiego, Fabrizio Toffolo i Paolo Arcivieriego.
Byli oni oskarżeni o wspieranie próby przejęcia SS Lazio poprzez groźby kierowane wobec Claudio Lotito.Sprawa dotyczy tzw. „grupy Chinaglii”, skupionej wokół byłego napastnika Lazio Giorgio Chinaglia, która w 2005 roku próbowała przejąć klub. Według prokuratury ultrasi mieli wywierać presję na Lotito, by sprzedał udziały, licząc w zamian na wpływy i stanowiska w nowym zarządzie.Sąd uniewinnił także osoby związane z grupą inwestorów: Giuseppe Bellantonio, Fabrizio Di Marziantonio oraz Guido Carlo Di Cosimo. Wobec Fabrizio Piscitelli postępowanie zostało umorzone z powodu jego śmierci.
Cała historia sięga 2004 roku, kiedy Lotito został prezesem Lazio. Zdaniem śledczych część środowiska kibicowskiego straciła wtedy wpływy i korzyści, które miała za poprzednich władz klubu. Gdy rok później pojawiła się możliwość przejęcia klubu przez Chinaglię, grupa miała próbować doprowadzić do odsunięcia Lotito.Według aktu oskarżenia naciski obejmowały telefoniczne groźby śmierci oraz kampanię zastraszania prowadzoną przez transparenty, plakaty i audycje radiowe w Rzymie.
W aktach sprawy znalazły się m.in. słowa: „Musi odejść… przekażcie mu to, jeśli nie chcecie znaleźć go z poderżniętym gardłem”, a także pogróżki kierowane wobec rodziny Lotito.W pierwszej instancji oskarżeni usłyszeli wyroki od dwóch do czterech lat więzienia. Teraz jednak sąd apelacyjny całkowicie zmienił ocenę sprawy i uznał, że nie doszło do próby wymuszenia.
„Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego rozstrzygnięcia po latach długiej walki” — powiedział adwokat Francesco Gianzi, obrońca Fabrizia Toffolo. Dodał, że od początku sprawa była pełna niejasności, które — jego zdaniem — udało się ostatecznie wyjaśnić.
Alviti po uniewinnieniu: „Przejęcie Lazio? Fałszywe oskarżenia, siedzieliśmy za nic”
Yuri Alviti, jeden z czterech byłych liderów kibicowskiej grupy Irriducibili Lazio, zamieszanych w śledztwo dotyczące rzekomej próby przejęcia Lazio w latach 2005–2006, po dzisiejszym uniewinnieniu udzielił wywiadu „La Repubblica”. Oto jego słowa:
.„Zostaliśmy uniewinnieni. W końcu wymiar sprawiedliwości wziął pod uwagę dowody, które były znane już podczas pierwszego procesu, kiedy nas skazano. Wszystkie zarzuty wobec nas były fałszywe. Trafiliśmy do więzienia za nic. Kto teraz odpowie za to, co przeszliśmy? To była jedna wielka manipulacja, ale sprawiedliwości stało się zadość.Spędziłem 26 miesięcy w areszcie tymczasowym zupełnie bez powodu. Kiedy siedziałem w więzieniu, moja żona powiedziała mi, że jest w ciąży z naszą córką. Wyszedłem na wolność 6 lipca 2007 roku, a ona urodziła się dzień później. Tego nigdy nie zapomnę. Kto teraz za to wszystko zapłaci?”„Dostałem wyrok dwóch i pół roku więzienia, choć nie było żadnych dowodów przemawiających na korzyść Lotito. Dowody, które doprowadziły dziś do naszego uniewinnienia, były znane już wtedy. A mimo to zostaliśmy skazani. Dlaczego? To był medialny spektakl, wielki blef.Nigdy nie próbowaliśmy przejąć Lazio. Zresztą po co mielibyśmy to robić? Dziś w końcu zostaliśmy oczyszczeni z zarzutów. To pokazuje, że jesteśmy czyści od stóp do głów. Jesteśmy ludźmi, którzy nawet z najtrudniejszych sytuacji wychodzą z podniesioną głową.”
źródło i zdjęcie: La Repubblica