Prawdziwą huśtawke emocji zaserwowali nam w piątek gracze Lazio i Genui.
Po pierwszej, bezbarwnej połowie, drugie 45 minut było istnym thrillerem. Szybkie i zmasowane ataki na bramkę Bijlowa, nieustannie angażowany prawą stroną Isaksen przy słabo dysponowanym Martinie co rusz stwarzał zagrożenie pod bramką gości. Po jednym z takich rajdów i próbie dośrodkowania piłka trafiła w rękę Martina i sędzia Zufferli podyktował 11 dla biancocelestich, którą na bramkę zamienił Pedro. 6 minut później, ponownie świetna akcja Isaksena, który perfekcyjnie wycofał piłkę do nadbiegającego Taylora, a ten precyzyjnym uderzeniem podwyższył rezultat na 2-0. Debiutancki gol Holendra i jego „cieszynka” nawiazująca do jednego z najlepszych piłkarzy Lazio ostatnich lat dała jasny sygnał jakie cele stawia sobie ten młody zawodnik. Gdy wydawało się, że mecz będzie pod kontrolą do głosu doszła Genoa. W 67 minucie rzut karny wykorzystał Malinovskyi łapiąc kontakt, a w 75 po rzucie różnym piłkę dobił Vitinha. 2-2 i widać, że goście ewidentnie złapali wiatr w żagle. Trener D. De Rossi dokonał ofensywnych zmian zdradzając chęć zagrania o pełną pulę i w momencie gdy pan Zufferli przedłużył spotkanie o 7 minut wszystko wskazywało na to, że może im się to udać. Na szczęście Sarri też postawił na dobrych zmienników. Zwłaszcza Tavares zagrał jak w najlepszych swoich dniach, pokazując, jak wielki w nim drzemie potencjał. Nie można zapomnieć również o Cancellierim, który w jednej z ostatnich akcji meczu świetnie dośrodkował do Ratkova. Mimo, że młody Serb nie skierował piłki do siatki, analiza VAR wskazała że jeden z obrońców zagrał piłkę reką i sędzia po raz trzeci w tym meczu wskazał na 11 metr, dyktując rzut karny. Do piłki podszedł kapitan Lazio. Danilo Cataldi, 97 minuta meczu, podobnie jak przeciwko Torino pokazał, że ma nerwy ze stali. Gwizdek sędziego. Strzał. Precyzyjnie przy słupku, nie do obrony mimo świetnej interwencji bramkarza i eksplozja radości. Lazio wygrywa 3-2. Cataldi po raz kolejny celebruje zdobycie decydującej bramki miloscią do klubu swojego życia. Liczna grupa kibiców przy Ponte Milvio też świętuje. Drużyna mimo problemów pokazała charyzmę i charakter. Ważne 3 punkty w perspektywie wyjazdu do Turynu na mecz z Juve.
Skrót do najciekawszych fragmentów spotkania. https://youtu.be/jL6pryiyjWc?si=XJHg9JInkKp5ZNlI

