SS Lazio

67-letni szkoleniowiec przeżywa jeden z najtrudniejszych sezonów w swojej karierze trenerskiej. Klub pogrążony jest w problemach, m.in. doszło do poważnego konfliktu między władzami a kibicami, co doprowadziło do bojkotu stadionu. Były trener Napoli i Chelsea zapowiedział, że zostanie do końca sezonu, ale jego przyszłość pozostaje niepewna.

Sarri chce gwarancji transferowych od Lazio

Według „Il Messaggero”, Sarri nie wyklucza pozostania w Lazio po zakończeniu sezonu – pod warunkiem, że Claudio Lotito zdecyduje się go zatrzymać. Trener oczekuje jednak konkretnych gwarancji. Był zirytowany zeszłorocznym zakazem transferowym oraz sprzedażą ważnych zawodników w styczniu. Dlatego będzie domagał się bardziej ambitnej polityki transferowej latem.

Fiorentina zainteresowana Sarrim

Choć przyszłość szkoleniowca wciąż jest niejasna, kilka klubów Serie A uważnie obserwuje sytuację. Najbardziej zainteresowana wydaje się Fiorentina – kolejny ligowy rywal Lazio. Paolo Vanoli ustabilizował sytuację po fatalnym początku sezonu pod wodzą Stefano Pioliego, ale klub z Florencji może szukać bardziej doświadczonego trenera.

Sarri od dawna cieszy się sympatią kibiców „Violi”. Co ciekawe, klub niedawno zatrudnił Fabio Paraticiego jako dyrektora sportowego. To właśnie on sprowadził Sarriego do Juventusu w 2019 roku, jednak ich relacje pogorszyły się w trakcie sezonu, co doprowadziło do zwolnienia trenera w sierpniu 2020.

Możliwy powrót do Napoli

Poza Fiorentiną, Sarri jest także ceniony przez inne kluby, które mogą szukać nowego trenera po sezonie, w tym AC Milan, Bolognę i Atalantę. Na liście znajduje się również jego były klub, Napoli, które może rozstać się z Antonio Conte.

źródło : thelaziali.com

zdjęcie : romatoday.it

3 komentarze do “Sarri na celowniku Violi”

  1. LazioDiOlimpico

    nie dostanie zadnych gwarancji, po za tym, jak takie gwarancje mają wyglądac ? czytałem wczoraj, że polityka transferowa ma opierać się na młodych kopaczach czyli wg mnie- nie takich jakich Sarri sobie wymysli

  2. Moim zdaniem zmierzamy do powtórki z 2004 kiedy to w ostatnim dniu okna transferowego brano wszystkich, którzy dali się złapać w siatkę i nie uciekali.
    A później czeka nas sezon Wielkiej improwizacji

Zostaw komentarz