
Na Stadio Diego Armando Maradona, Napoli zostało brutalnie sprowadzone na ziemię przez Lazio. Zespół Maurizio Sarriego wygrał 2:0, ale sam wynik nie oddaje pełnego obrazu spotkania, to był mecz, w którym Lazio narzuciło swoje warunki niemal od pierwszej minuty i przez długi czas kontrolowało każdy jego aspekt.
Biancocelesti weszli w spotkanie z ogromną intensywnością i już w 6. minucie objeli prowadzenie po szybkim ataku zakończonym przez Matteo Cancellieriego. Ten gol ustawił cały mecz, goście cofnęli się w dobrze zorganizowany blok, ale jednocześnie regularnie kąsali Napoli kontratakami i wysokim pressingiem. Pierwsza połowa była wręcz pokazem dyscypliny i dojrzałości zespołu z Rzymu. Napoli, mimo przewagi w posiadaniu piłki, było kompletnie bezradne, nie oddało ani jednego celnego strzału i zostało wygwizdane przez własnych kibiców już do przerwy.
Lazio mogło zamknąć mecz jeszcze przed przerwą. Kluczowym momentem był rzut karny, którego jednak nie udało się wykorzystać, interwencja bramkarza Napoli utrzymała gospodarzy przy życiu. Ten niewykorzystany karny był jedynym momentem, w którym rzymianie nie byli bezbłędni, ale nie zmienił obrazu gry, Lazio nadal miało wszystko pod kontrolą i nie pozwalało rywalowi złapać rytmu.
Po przerwie Napoli próbowało zareagować, podkręciło tempo i częściej utrzymywało się przy piłce, jednak były to próby chaotyczne i pozbawione konkretów. Lazio natomiast zagrało dokładnie tak, jak wymaga tego mecz wyjazdowy na trudnym terenie, cierpliwie, konsekwentnie i bez zbędnego ryzyka. W 57. minucie przyszło potwierdzenie przewagi, Toma Bašić wykorzystał kolejną składną akcję i podwyższył na 2:0, praktycznie zamykając spotkanie.
Końcówka była już tylko formalnością. Napoli miało piłkę, ale nie miało pomysłu, brak celnych strzałów mówi wszystko o ofensywnej niemocy gospodarzy. Lazio natomiast kontrolowało wydarzenia, nie dopuszczając do żadnego zagrożenia i dowożąc wynik z pełnym spokojem.
To zwycięstwo było jednym z najbardziej kompletnych występów Lazio w tym sezonie, drużyna Sarriego pokazała nie tylko skuteczność, ale przede wszystkim organizację, charakter i umiejętność zarządzania meczem. Dominacja w pierwszej połowie, odporność po niewykorzystanym rzucie karnym i pełna kontrola po przerwie, to był występ drużyny świadomej swojej jakości.
Dla kibiców Lazio to sygnał jasny: jeśli ten poziom zostanie utrzymany, końcówka sezonu może jeszcze przynieść coś więcej niż tylko dobre wrażenie.
Napoli 0-2 Lazio
Cancellieri 6 (L), Basic 57 (L)
NAPOLI (3-4-2-1): Milinkovic-Savic; Beukema, Buongiorno, Olivera; Politano, Anguissa, Lobotka, Spinazzola; De Bruyne, McTominay; Hojlund.
LAZIO (4-3-3): Motta; Lazzari, Gila, Romagnoli, Tavares; Basic, Cataldi, Taylor; Cancellieri, Noslin, Zaccagni.
zdjęcie: Eurosport.it
Kolejny bardzo dobry mecz Nuno Tavaresa, od stycznia naprawdę gra bardzo przyzwoicie, odpowiedzialnie w obronie, do tego w ofensywie coraz więcej konkretów, a przy tym ograniczył też straty w środku pola, które były jego zmorą. Na duży plus też Cancellieri, sporo potencjału jest w tym chłopaku, jakby tak podejmował lepsze decyzje, to byłby jednym z lepszych skrzydłowych w lidze. Forza Lazio!