
Icardi chce do Lazio. Nagle przypomniał sobie o Rzymie
Włoskie media i osoby związane z rzymskim klubem donoszą o sensacyjnym zwrocie w sprawie Mauro Icardiego. Argentyńczyk miał otworzyć się na transfer do Lazio, a nawet sam zaproponować swoje usługi klubowi. Brzmi pięknie? Jest tylko jeden problem, moment, w którym Icardi przypomniał sobie o Lazio, jest dość znamienny.
Napastnik przez długi czas pozostawał bez klubu, podczas gdy Lazio zaczęło wreszcie osiągać dobre wyniki i budować projekt, który może przyciągać coraz większe nazwiska. Wtedy właśnie Icardi miał ponownie zainteresować się możliwością gry w Rzymie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdy chętnych na jego zatrudnienie zaczęło brakować, a Biancocelesti zaczęli nabierać rozpędu, Argentyńczyk przypomniał sobie o istnieniu Lazio.
Według doniesień Damiano Er Fainy za transferem ma stać również Angelo Fabiani, który miał intensywnie przekonywać zawodnika do rzymskiego projektu. Icardi miał ostatecznie wyrazić pełną gotowość do przenosin na Stadio Olimpico.
Gattuso nie jest przekonany
Na przeszkodzie może jednak stanąć Gennaro Gattuso. Trener Lazio ma mieć poważne wątpliwości dotyczące sprowadzenia tak mocnego charakterologicznie zawodnika do szatni w trakcie sezonu. I trudno mu się dziwić, Icardi to nazwisko ogromne, ale również zawodnik, wokół którego przez lata nie brakowało zamieszania.
Jest jeszcze jedna, zdecydowanie bardziej przyziemna kwestia. Icardi musi najpierw wrócić do formy fizycznej. Argentyńczyk nie przypomina obecnie napastnika, który jeszcze kilka lat temu seryjnie zdobywał bramki w Serie A. Zamiast od razu zakładać błękitną koszulkę, przydałoby się najpierw zgubić trochę brzucha i udowodnić, że organizm nadal pozwala mu grać na poziomie wymaganym w Lazio.
Bo samo nazwisko Icardi wciąż robi wrażenie. Pytanie tylko, czy za tym nazwiskiem nadal kryje się napastnik, którego Lazio rzeczywiście potrzebuje.
Na ten moment transfer pozostaje jedynie możliwością, a nie przesądzoną operacją. Najbliższe godziny mogą jednak przynieść kolejne informacje w tej sprawie.
zdjęcie: thelaziali.com