SS Lazio

Oświadczenie grup:

Poprzez komunikat opublikowany w mediach społecznościowych zorganizowany doping biancocelestich wyjaśnił swoją wolę kontynuowania protestu wobec władz klubu. Oto treść:

„Jak powiedzieliśmy po meczu ligowym Lazio – Atalanta, oczekiwaliśmy sygnału ze strony klubu, który pozwoliłby nam podjąć inną decyzję niż ta, którą – niestety – jesteśmy zmuszeni podjąć. Na półfinał Pucharu Włoch Lazio – Atalanta grupy zorganizowanego dopingu zdecydowały się kontynuować protest i nie wchodzić na stadion.

Podjęta decyzja jest jedną z najtrudniejszych w ciągu 21 lat zarządzania przez pana Lotito, ale osiągnęliśmy granicę wytrzymałości wobec kolejnych, już niemal standardowych kpin ze strony zarządu. Konferencja prasowa dotycząca prezentacji stadionu Flaminio była dowodem na to, że te osoby wciąż uważają, iż samymi słowami mogą zwodzić zniecierpliwiony i rozgoryczony lud.

Podczas wcześniejszej konferencji prasowej dyrektor Fabiani mówił o chęci „otwarcia stołu rozmów z kibicami” i o potrzebie obniżenia tonu, by następnie używać wobec dziennikarza tonu dalekiego od „łagodnego”. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej propozycji spotkania!

Oczekiwaliśmy, że na prezentację Flaminio zostaną zaproszeni także kibice, skoro to oni będą korzystać z tych przestrzeni, a przede wszystkim skoro są wielokrotnie wspominani, lecz nigdy pytani o zdanie.
Spodziewaliśmy się, że ta prezentacja będzie momentem odprężenia, tymczasem po odczytaniu tekstu przygotowanego ad hoc przez jakiegoś naganiacza pan Lotito wziął mikrofon i pokazał swoje prawdziwe oblicze, używając aroganckiego, wyniosłego i złośliwego tonu wobec tych, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do spłaty wszystkich długów SS Lazio.
Mówiono o dialogu z kibicami – z jakimi kibicami? Tymi, którym się grozi? Tymi, których się upokarza? Tymi, którym nie wolno upamiętnić zmarłego dziadka? Tymi, których nie zapytano o projekt nowego stadionu? Gdyby ktoś do nas zadzwonił, powiedzielibyśmy, że Curva Nord w zaprojektowanej formie nie ma racji bytu – podzielenie jej na dwa poziomy odbiera zwartość dopingu w jego najpełniejszym wyrazie, jakim jest wspieranie drużyny. Uważamy więc, że za tym projektem po raz kolejny kryje się chęć podziału i rozbicia kibiców z Nord, co nigdy się nie wydarzy!

Mówiono o budowaniu przyszłości – na jakich podstawach? Pan Lotito pokazał, że nie potrafi zarządzać teraźniejszością, czego przykładem jest blokada transferowa i znaczne osłabienie kadry. Z jaką odwagą chce mówić nam o przyszłości? Przyszłość Lazio w jego rękach najlepiej opisują jego słowa: „nie muszę niszczyć historii Lazio, za wszelką cenę dążąc do wyniku sportowego”. Czy nie rozumie, że bez wyników sportowych Lazio umiera? Czy nie rozumie, że kibic ma prawo marzyć o rywalizacji na najwyższym poziomie? Kupujemy bilety i abonamenty, aby oglądać Lazio dumne i ambitne, aby przeżywać tę „Lazialità”, którą w mieście próbuje się wszelkimi sposobami wymazać – nie po to, by pompować jego osobiste ego! W 2027 roku Lazio zakończy spłatę długu wobec fiskusa. Oczekiwaliśmy, że zarządzający powie, iż te środki zostaną przeznaczone na wzmocnienie drużyny, być może poprzez sprowadzenie 3/3 zawodników godnych naszej koszulki, tymczasem już zapowiedział, że posłużą do „utrzymania struktury”, co w praktyce oznacza brak inwestycji na rynku transferowym.

„Wolne Lazio” – powiedział. Wolne od kogo? Od czego? Od 21 lat kibice są więźniami koszmaru, związani rękami i nogami z nieudolnym zarządzaniem. Prezentacja Flaminio była kolejnym dowodem strukturalnej słabości tego klubu i jego prezesa, który – by poczuć się ważnym – musiał przyprowadzić klakierów, by otrzymać oklaski, a właściwie jeden oklask, bo pochodził od jednej osoby. Być może to niski budżet pozwolił mu zatrudnić tylko jedną?
Wzywamy wszystkich, którzy nadal wierzą, że lepsze Lazio jest możliwe i powinno istnieć, do wyrażenia swojego wolnego sprzeciwu poprzez pozostanie poza stadionem. Nie półfinał Pucharu Włoch zmieni nasze zdanie o tej marnej formie zarządzania, nie wizualizacja czegoś, co być może zobaczymy za 6 lat, sprawi, że przestaniemy domagać się prezesa godnego tych barw. Zostaniemy na zewnątrz z ogromnej miłości do tej koszulki – robimy to, ponieważ ta społeczność kibiców zasługuje na szacunek jako chluba i duma stolicy Włoch.

Pozostańmy zjednoczeni i zwarci, ponieważ oni także zrozumieli, że jeśli laziali są zjednoczeni, nigdy nie zostaną pokonani… a to ich przeraża!!
Naprzód Lazio. Naprzód Laziali.”

Zorganizowany doping Lazio po oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych wystąpił na antenie Radio Laziale, aby lepiej wyjaśnić swoje stanowisko wobec prezydenta Claudio Lotito :

„Sprawa jest bardzo jasna: Widziałem rzeczy wręcz niewyobrażalne pod względem komunikacyjnym.

Pierwsza dotyczy pochodzenia środków na stadion.

Druga, która dla mnie jest dramatyczna, to kwestia: ‘Odpowiedzialnego marzenia’. Jeśli mam marzenie, to jest to coś pięknego, czym nie muszę się martwić. Coś, co noszę w sobie – sytuacja pełna piękna i szczęścia, bez odpowiedzialności. To jest jego marzenie, nie nasze. Naszym marzeniem jest ambitny, zwycięski właściciel, który potrafi się komunikować i być empatyczny wobec kibiców. Dla nas marzeniem było Lazio z czasów Sergio Cragnotti, wyjazd do Monte Carlo na mecz z Manchester United, ściganie się z Ronaldo, bo wiedzieliśmy, że mamy możliwości, by to robić”.
„Moim największym zmartwieniem była podzielona na pół Curva Nord. Dla nas curva jest święta – nie dzieli się jej. Czy możemy zaakceptować trybunę podzieloną na dwa poziomy? Po drugiej stronie miasta szanuje się historię kibiców, chwali się ją, budując wielką trybunę odzwierciedlającą tożsamość tamtej społeczności. To natomiast jest potworność. Najwłaściwszą decyzją jest nie wchodzić na stadion – to on każdego dnia dostarcza nam powodów”.
„Tym razem, w porównaniu z meczem ligowym Lazio – Atalanta, głosowanie było bardziej jednomyślne. Po konferencji spojrzeliśmy na siebie, pytając, jak prezes klubu Serie A może używać takiego tonu. Ktoś w klubie uważał, że można podnieść ton podczas konferencji. Za każdym razem, gdy prezes bierze mikrofon, wyrządza szkodę. Po raz kolejny udowodnił, że wystarczy, by otworzył usta, a daje nam te ‘pewności’, których nam brakowało. Lepiej zostawić stadion pusty, niż mieć taki sposób zarządzania. Nikomu nie będzie się narzucać, by nie wchodził. Kto chce, niech idzie za nami. Nie ma żadnego przymusu”.
„To stała się wojna Lotito przeciwko wszystkim. W Formello ta sytuacja nie jest już akceptowana przez niemal nikogo. Nie wiemy, dokąd ta strategia ma prowadzić. To była bardzo trudna decyzja – dla mnie najcięższa, odkąd on stoi na czele Lazio. Ciąży nam brak wsparcia dla drużyny w półfinale pucharu, ale chcemy dać mocny sygnał, że oczekujemy radykalnej zmiany w komunikacji i zarządzaniu klubem”.
„Jeśli prezentujesz obiekt sportowy i nie jesteś przygotowany w kwestii pozyskania funduszy, oznacza to niewiarygodną słabość. Nie możesz odpowiadać dziennikarzowi, że istnieje 600 stron planu ekonomiczno-finansowego, a potem stać osłupiały wobec pytania. To coś nie do pojęcia. Decyzja zapadła natychmiast po konferencji prasowej. Będziemy decydować mecz po meczu. Za każdym razem będziemy informować tych, którzy chcą za nami podążać, o naszej decyzji.”

Historyczna decyzja, mocny sygnał – nie wszyscy się z nią zgadzają, lecz gdy mowa o miłości, trudno znaleźć jednoznaczną rację.
Ta bolesna decyzja jest po prostu historyczna: po raz pierwszy drużyna zostaje pozostawiona sama w tak ważnym meczu, który mógłby doprowadzić Lazio do finału rozgrywek po 7 latach od ostatniego takiego występu. To właśnie dlatego opinie są podzielone – są tacy, którzy w pełni popierają linię bezterminowego protestu, i tacy, którzy na tę okazję odłożyliby topór wojenny.
Trudno wskazać, kto ma rację. Z jednej strony zawieszenie protestu na półfinał mogłoby wysłać sygnał, że sprzeciw zależy od wyników i rangi rozgrywek. Z drugiej – niektórzy kibice uważają, że dla dobra klubu i jego historii konieczne jest wniesienie tego dodatkowego impulsu, który Stadio Olimpico potrafi dać przy tak ważnej okazji.
W obu przypadkach chodzi po prostu o miłość do Lazio i nie byłoby właściwe oceniać jednego czy drugiego stanowiska. Nadzieja jest jednak wspólna: by wszystko, co dzieje się w tym okresie, doprowadziło do zmiany, a w konsekwencji do lepszej przyszłości.

Słowa Mattei’ego:

Już mówiłem o mającym się odbyć wiecu; prezydent Lotito to otwarta księga. Nagłówek w dzisiejszym Corriere dello Sport oddaje ten moment: „Nowy stadion, stary Lotito”. To, co przeczytał na początku prezentacji, nie było prawdziwym Lotito; to był ktoś, kogo należało przedstawić inaczej, ale prawdziwy Lotito wyłonił się na końcu, kiedy przemówił improwizując.

Giełda potwierdza porażkę tej konferencji prasowej: po tak ważnej prezentacji akcje spółki publicznej zazwyczaj rosną, ale w tym przypadku zamknęły się ze stratą 4%. Czytam tę samą książkę od 22 lat; jest zaślepiony swoim egocentryzmem, myśli, że może dojść na Księżyc i jest przekonany, że może to zrobić.

Słowa Cardone’a:

„Nie wystarczy czytać fragmentów przemówienia, w których wyciąga się rękę do kibiców; trzeba to zrobić w inny sposób. Wczoraj, moim zdaniem, zmarnowano kolejną szansę: zarówno pod względem tonu, formy, jak i treści, po raz kolejny, pomijając słowa otwierające, próba wzbudzenia empatii zakończyła się fiaskiem. Lazio jest zależne od kibiców i wyników.

Problemem wczoraj, oprócz tego, co powiedział, było to, czego nie powiedział: Sarri i drużyna powiedzieli kibicom, że za nimi tęsknią, że ich potrzebują; klub nie dostrzega tego apelu. A okazja została zmarnowana wczoraj podczas konferencji prasowej, a także dziś po południu, z powodu cen biletów. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, nic nie może pójść źle. Sama prezentacja projektu była piękna, ale proces wydawał mi się bardzo skomplikowany; jest tak wiele kwestii archeologicznych do rozwiązania, takich jak dach i tak dalej.

Słowa Abbate z wywiadu dotyczącego projektu Flaminio i Lotito :

„Przeprowadzono serię kroków przygotowawczych w ramach pięcioletniego planu do 2032 roku. Pierwszym było wygenerowanie 50 milionów euro zysków kapitałowych. Następnie są kolejne etapy, które obejmują przyspieszenie projektu Stadio Flaminio. Ten element jest kluczowy w kontekście Nasdaq, gdzie aby zostać notowanym, trzeba mieć zaplecze technologiczne lub coś, co tworzy określone profile biznesowe. Utworzono między innymi Newco należącą do Claudio Lotito, która mogłaby funkcjonować podobnie jak spółka zależna notowana na Nasdaq przez Cadiz CF. Zarządzanie Flaminio miałoby zostać powierzone tej Newco na 15 lat, a następnie spółka miałaby się wycofać. Takie założenia zawiera wstępny projekt SS Lazio.
Na prezentacji powinien być obecny przedstawiciel Gminy Rzym. Kapitol sprzyja Lazio, ale musi zachować bezstronność. Projekt nie ma bardzo solidnych podstaw. Trzy kluczowe kwestie pozostają nierozwiązane: sprawa parkingów zgodnych z normami UEFA, brak formalnej zgody konserwatora zabytków – mówi się jedynie o „pozytywnych odczuciach”. Ze względu na ograniczenia dotyczące Flaminio istnieje ryzyko, że projekt zostanie zablokowany na etapie konferencji uzgodnień. Niemożliwe, by uzyskał pełną akceptację do 31 lipca 2026 roku, czyli ostatecznego terminu złożenia zatwierdzonego projektu do FIGC. Jeśli zgoda Federacji by nadeszła, istniejący stadion lub projekt budowy zostałby zgłoszony do października. Nawet AS Roma ryzykuje, że nie zdąży.
Choć przyjęto prawdopodobnie nową, bardziej dyplomatyczną strategię komunikacyjną, on – mając przed sobą mikrofon – nie potrafi się jej trzymać. Ponadto ma trudności wobec tej fali protestu. Gdy podważa się wiarygodność budowaną przez 22 lata, wpada w zakłopotanie, dlatego próbuje podkreślać to, co zrobił w tym czasie i dlaczego zasługuje na zaufanie. Plotki o zmianie właściciela pojawiają się zawsze w najtrudniejszych momentach dla Lazio.”

Zostaw komentarz