SS Lazio

Wieczór meczu Lazio-Milan, rozegranego w ramach 29. kolejki Serie A i wygranego 1:0 przez zespół Maurizio Sarriego, miał pozostawić po sobie jedynie entuzjazm i dumę. Zamiast tego, obok widowiska stworzonego przez ponad 50 tysięcy kibiców na stadionie Olimpico, wybuchła kolejna sprawa związana z oprawą przedmeczową.

Oprócz grafiki zaprezentowanej na Curva Nord i Distinti Nord, na trybunie Tribuna Tevere miał pojawić się także napis „Libertà” („Wolność”), który ostatecznie został zakazany w ostatniej chwili.

Sprawa natychmiast wywołała protest kibiców Lazio, którzy w mediach społecznościowych i w nowym komunikacie wyrazili swoje rozczarowanie całą sytuacją. Piękna oprawa przygotowana na wyjątkowy wieczór zamieniła się tym samym w sprawę o charakterze politycznym i symbolicznym, która będzie jeszcze szeroko komentowana w najbliższych godzinach.

Poniżej przedstawiamy oficjalny komunikat ultrasów Lazio opublikowany w mediach społecznościowych:

Nieudolna próba ukrycia cenzury najważniejszego słowa w języku włoskim, poprzez urzędniczy techniczny zapis regulaminu imprez sportowych, rozbija się o zdrowy rozsądek, doświadczenie i logikę każdej osoby działającej w dobrej wierze. Nasze bezpośrednie doświadczenie, podobnie jak 50 tysięcy osób obecnych na stadionie – oprócz stewardów, służb porządkowych i nawet „sanpietrini” (czyli rzymskich kostek brukowych) – pokazuje, że prezydent Lotito dowiedział się z opóźnieniem o słowie, które stoi w całkowitej sprzeczności z jego prawdziwą naturą.

Jak to możliwe, że przez dwa dni mogliśmy spokojnie przygotowywać kolejne dzieło pełne miłości i odwagi, bez żadnych zakłóceń i bez tego, by ktokolwiek o coś nas zapytał?

Bo od dziesięcioleci kibice Lazio tworzą za darmo coś wyjątkowego, przekazując uniwersalne i ważne wartości poprzez swoje choreografie.

Bo od lat funkcjonuje utrwalona praktyka (choć wiemy, że ten incydent może być pretekstem, by ją zakończyć), polegająca na przekazywaniu władzom wersji przybliżonej, a nie identycznej – w milczącym porozumieniu, żeby nie psuć niespodzianki.

Nie chcemy nikogo urazić, działamy z poszanowaniem praw konstytucyjnych.

Dlaczego nikt nie przejmował się sprawdzeniem innego baneru, który również został zgłoszony w formie przybliżonej, a nie dokładnej? Odpowiedź jest oczywista: żeby nie zdradzić szczegółów i nie zepsuć efektu. To najstarsza niepisana zasada kibicowania.

Prawda jest prosta, bezdyskusyjna i potwierdzona przez serca (choć pewnie nie przez głosy) wszystkich obecnych.

Prezydent Lotito dowiedział się zbyt późno o „strasznym słowie” (które wcześniej zgłoszono władzom jako: „napis z kartonów, wyrażający nadzieję i miłość, bez odniesień do osoby pełniącej funkcję klubową i instytucjonalną”), i – wściekły jak „giallorosso” (czyli jak ktoś z Romy) – zażądał natychmiastowego usunięcia choreografii.

Gdyby uczciwa osoba odkryła niewinne słowo takie jak „WOLNOŚĆ”, jak by zareagowała?

Osąd zostawiamy mieszkańcom Rzymu.

Z nieskończoną miłością,

Laziali

źródło : lazionews24.com

zdjęcie : goal.com

Zostaw komentarz