SS Lazio

Forum

PONTE MILVIO
 
Notifications
Clear all

PONTE MILVIO

76 Posts
8 Users
7 Reactions
1,535 Views
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

Wg Il Messaggero,nowy prezes fundacji SS Lazio 1900 Marco Chiaron Casino, również podpisał się pod petycją przeciwko Lotito. Ciekawe,czy sam zainteresowany odniesie się do tego w jakiś sposób ? 😉 

 



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

Kto z Was już czytał o rzekomych ofertach z Kataru oraz Włoch ( przedsiębiorca Pignataro ) przejęciach Lazio ? 



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

Matteo Petrucci  spekuluje, że Shiby zadebiutuje w jednym z dwóch najbliższych spotkań, być może już na Sardynii. Najprawdopodobniej w roli skrzydłowego, gdyż tylko na tej pozycji jest na razie trenowany przez Mau. 



   
ReplyQuote
(@laziale)
Member Moderator
Joined: 9 months ago
Posts: 8
 

@sslim_t ja wlasnie natrafilem na info odnosnie Kataru, rzekomo zaoferowali 600 mln €



   
ReplyQuote
(@laziale)
Member Moderator
Joined: 9 months ago
Posts: 8
 

@sslim_t shiby to Adrian czy o kogo chodzi?



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

Jest i oficjalna odpowiedź. Choć najpierw był największy wzrost akcji na giełdzie od 5 lat:

Jeśli chodzi o treści udostępniane w ciągu ostatnich kilku godzin w mediach społecznościowych oraz podawane przez kilka serwisów informacyjnych, SS Lazio kategorycznie zaprzecza doniesieniom o rzekomej sprzedaży klubu.

SS Lazio nie jest na sprzedaż.

Spółka nie otrzymała żadnych ofert, wyrażeń zainteresowania ani formalnych propozycji od podmiotów włoskich lub zagranicznych.

Wielokrotne rozpowszechnianie fałszywych i niepotwierdzonych informacji, oprócz wywoływania publicznego zamieszania, może stanowić manipulację informacją i manipulację giełdą, biorąc pod uwagę status SS Lazio jako spółki notowanej na giełdzie.

Z tych względów Spółka poinformuje o zaistniałej sytuacji właściwe organy, aby mogły one przeprowadzić stosowne kontrole w zakresie rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji, które mogłyby potencjalnie zakłócić rynek.

Apelujemy do wszystkich mediów o przestrzeganie zasad poprawności zawodowej, weryfikowanie źródeł informacji i kontaktowanie się ze Spółką przed rozpowszechnianiem bezpodstawnych informacji.”



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

@laziale tak, sam Adrian, w swoim pierwszym wywiadzie, kazał na siebie wołać: Shiby albo Adi.



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

„Kartka z kalendarza” 22 lutego 

22 lutego 1966 roku w Ankonie przyszedł na świat Luca Marchegiani – człowiek rekordów. To bramkarz z największą liczbą występów w historii biancocelestich. Jest numerem jeden pod względem zdobytych i wzniesionych trofeów. Piąty w klasyfikacji występów w całej historii Lazio oraz bramkarz, który w sezonie 93/94 ustanowił rekord 745 minut bez straty gola. 

Strzegł bramki Lazio przez dziesięć kolejnych sezonów, wywalczył miejsce w reprezentacji Włoch i wystąpił na mistrzostwach świata jako jeden z jej bohaterów. Zdobył mistrzostwo Włoch (scudetto) oraz sześć pucharów, stając się jednym z najbardziej niezawodnych bramkarzy lat dziewięćdziesiątych.

Z dumą nosił opaskę kapitana. Przeżywał chwile triumfu i momenty trudniejsze, lecz zawsze zachowywał godny podziwu spokój i wyjątkową charyzmę. Stał się idolem kibiców, którzy założyli grupę na jego cześć, oraz był szanowany przez sędziów, kolegów z drużyny i rywali. Jego przydomek „Il Conte” („Hrabia”) oddaje elegancję i klasę, które prezentował na boisku i które pozwoliły mu zaistnieć w wielkim futbolu.

W barwach Lazio zdobył jedno scudetto i sześć pucharów. Żaden inny bramkarz w 126-letniej historii klubu nie osiągnął tego samego.

https://youtu.be/4QbQ8fj9dXg?si=zly131b-uyitpZKH


22 lutego to również tragiczna data w historii Lazio. 22 lutego 1987 roku, kiedy Lazio walczyło w szalonym sezonie, startując z dziewięciopunktową karą ( tzw. sezon -9 ) , świat biancocelestich pożegnał Umberto Lenziniego – człowieka, który dał klubowi pierwsze w historii scudetto. To on budował tę drużynę od zera, krok po kroku, w trudnych czasach, bez sponsorów, praw telewizyjnych i bajecznych pieniędzy – zarządzał Lazio jak ojciec, sercem całkowicie oddany klubowi.

Nie do zapomnienia były jego rundy po boisku przed każdym meczem, rzuty karne, które musiał wbijać w szatni Felice Puliciemu, zanim piłkarze wybiegli na murawę, oraz te legendarne żarty z zawodnikami i kibicami. Lenzini był duszą i symbolem pierwszego wielkiego triumfu Lazio. „Jestem dumny z tego, co zrobiliśmy” – mówił podczas świętowania scudetto, wznosząc toast długo razem z Tommaso Maestrellim – jednym ze swoich najważniejszych odkryć.

To był człowiek, który sprawił, że każdy kibic biancoceleste czuł, że Lazio to coś więcej niż klub – to rodzina. 

https://youtu.be/ArE145TNdqs?si=vrCTbC0bJzIMlcXb



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

Stefano Greco:

 

„Powtarzam: od lipca do dziś nie zmieniłem zdania ani o jotę i dziś, tak jak wtedy, twierdzę, że według moich informacji to będzie ostatni sezon Claudio Lotito na czele SS Lazio.

Nie zamierzam nikogo pouczać ani udawać, że mam monopol na prawdę, ale tak właśnie uważam – i na taki scenariusz stawia rynek (nie dlatego, że powiedziałem to w lipcu).

Tak mówią dokumenty, tak podpowiada logika, to potwierdzają wszystkie sygnały płynące z ważnych kręgów rzymskiej polityki i świata finansów.

Zadajcie sobie pytanie, dlaczego nikt – nawet rynki – nie wierzy ani Lotito, gdy powtarza, że „nie było żadnych ofert” i że „nigdy nie sprzeda”, ani oficjalnym komunikatom dementującym (które muszą się pojawiać), a które raz są publikowane, a raz nie…

W każdym razie marzec tuż-tuż i – w dobrą lub złą stronę – to właśnie w marcu rozstrzygnie się przyszłość Lazio.

Ja siedzę spokojnie, w ciszy, bez niepokoju i bez potrzeby robienia sensacji, bez rzucania nazwiskami, ale pewny tego, co ustaliłem. Nie dziś, nie w ostatnich tygodniach czy miesiącach, lecz niemal rok temu…”



   
ReplyQuote
Kuba
 Kuba
(@kuba)
Member Admin
Joined: 9 months ago
Posts: 7
 

Nowy szkoleniowiec Torino - Roberto D'Aversa ma niezbyt korzystny bilans spotkań przeciwko Lazio. Jego drużyny mierzyły się bowiem z nami 12-krotnie, z czego aż 11 razy ponosiły porażki. D'Aversa z Lazio wygrał tylko raz i miało to miejsce 20 sierpnia 2023 roku, gdy prowadzone przez niego Lecce pokonało Lazio Sarriego 2:1. 



   
ReplyQuote
Kuba
 Kuba
(@kuba)
Member Admin
Joined: 9 months ago
Posts: 7
 

Patric awizowany do wyjścia jutro w pierwszym składzie na Milan i co ciekawe - znowu na pozycji numer 6 🙃 



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

Franco Zavaglia, wieloletni agent FIFA, udzielił wywiadu w podcaście Podcast Caffè Scorretto, w którym ostro skrytykował prezesa Claudio Lotito, oskarżając go o działania szkodzące włoskiej piłce nożnej:

„Upadek futbolu zaczął się prawdopodobnie w czasach, gdy przy Via Allegri działali tacy ludzie jak Carlo Tavecchio i Lotito, którzy mieli biura obok siebie. Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie chce o tym mówić. Nie sądzę, żeby Lotito zrobił coś dobrego dla piłki nożnej. Federacja była w praktyce zarządzana przez nich. Pamiętam sytuacje, w których Lotito blokował niektóre reformy, choć mogły one przynieść korzyści całemu futbolowi. To wszystko były osobiste walki o pieniądze.”



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

CN dziś przed konferencją w Radio Laziale:

 

„Na początku sezonu, gdyby Maurizio Sarri, z miłości do SS Lazio i kibiców Lazio, nie pozostał na stanowisku trenera tej drużyny, wiecie gdzie byśmy teraz byli? Ten człowiek nas nie zostawił. Wychwalaliśmy go, bardzo doceniliśmy wszystkie słowa, które powiedział pod naszym adresem, także w naszej obronie.

Dzisiaj obraliśmy drogę inną niż jego – on zdecydował się zostać, a my zdecydowaliśmy się odejść. Ten dzień będzie też dniem, by podziękować naszemu trenerowi. Bo on nas nie zostawił, a my do końca sezonu byliśmy mu coś winni.

Czy Curva Nord chciałaby zobaczyć trenera pod trybuną, żeby go uściskać? To oczywiste. Nie zostawiamy tych, którzy nie zostawili nas. Chcieliśmy pożegnać go w Boże Narodzenie, ale nie było nam to dane. Chcieliśmy mieć bliższy kontakt z trenerem i dalej wspólnie przechodzić przez ten trudny sezon.

Niestety wydarzenia sprawiły, że musieliśmy z różnych powodów pozostać z dala od siebie. Byłoby pięknie móc podarować sobie taki moment, bo ten trener na to zasługuje i nawet w trudnych chwilach zasłużył na nasz szacunek.

Powrót był czymś koniecznym – także po to, by symbolicznie podpisać się pod tym wszystkim. Niestety nie możemy przeżywać tego sezonu tak, jak chcieliśmy, ale daliśmy sobie jeszcze jeden ostatni taniec. Jeśli zobaczymy, że obecność będzie masowa, bardzo nas to ucieszy. Stworzymy kawałek historii. A potem wrócimy do robienia tego, co robimy zawsze.”

 

I odpowiedź Maurizio podczas konferencji:

 

„Kibice SS Lazio mieli duży wpływ także na moje wcześniejsze wybory, nie tylko na te dotyczące przyszłości. To środowisko bardzo mi odpowiada, czuję z nimi porozumienie. Cieszy mnie, kiedy proszą mnie o pozdrowienie. Zwykle nie podchodzę pod trybunę kibiców z szacunku dla moich zawodników – to oni powinni być w centrum uwagi. Myślę jednak, że jutro tam pójdę.”



   
ReplyQuote
(@laziale)
Member Moderator
Joined: 9 months ago
Posts: 8
 

Piękna historia. Nie ma zbyt wielu kobicow klubow na swiecie, ktorzy potrafia stworzyc taka wiez z zawodnikami i czlonkami sztabu. To jest cos pieknego!

 

SFL



   
ReplyQuote
𝕾𝕾𝕷𝖎𝖒 𝕋
(@sslim_t)
Member Admin
Joined: 3 months ago
Posts: 46
 

⚠️ Zarządca postanowił wytoczyć najcięższe działa i, po ciągłym składaniu donosów do prokuratury ( wykorzystując zapewne swój immunitet, bo wtedy aparat władzy reaguje natychmiast ) - po raz kolejny postanowił użyć La Repubblica i osoby Andrei Ossino, jako swojej mównicy i mikrofonu ⚠️

 

Oto artykuł z dzisiejszego poranka, który ukazał się w rzymskim wydaniu tejże gazety:

 

 

 ODKRYTO DRUKARNIĘ ANTY - LOTITO

 

„Metody wojskowe Irriducibili”

 

„Przeszukano punkt druku w Marino: śledztwo dotyczy transparentów i plakatów produkowanych w celu zmuszenia prezesa klubu do rezygnacji.

Marino, via Gramsci 22. Drukarnia: Artigiana Tipografica. To stąd ponownie ruszają działania karabinierów. Po przeszukaniu punktu ksero powiązanego z kibicami Lazio, zarządzanego przez tych samych właścicieli, co pub we Frascati w barwach biancocelesti.

Lokal został przeszukany. Z dokumentów wynika, że historia gróźb wobec senatora Claudio Lotito nie składa się z pojedynczych incydentów. To nie tylko protest i kibicowanie. To coś, co bardzo przypomina wydarzenia z przeszłości i co – używając słów prokuratorów – wskazuje na „ponadprzeciętną zdolność organizacyjną”, tak wysoką, że szczególnie pasuje do znanej, quasi-wojskowej struktury grup ultras, a zwłaszcza tzw. Ultras Lazio, spadkobierców Irriducibili Fabrizia Piscitellego, pseudonim „Diabolik”, przestępcy związanego z narkobiznesem, zastrzelonego 7 sierpnia 2019 roku w Parco degli Acquedotti.

Transparenty, plakaty, naklejki. A potem nocne telefony. Stała presja. Próba – tak brzmi zarzut – zmuszenia prezesa Lazio do sprzedaży klubu. Do manipulowania rynkiem spółki piłkarskiej notowanej na giełdzie.

Karabinierzy z Wydziału Śledczego w Rzymie – którzy już wcześniej pukali do innych drzwi – trafili do drukarni, ponieważ szukają punktów stycznych, miejsc, gdzie strategia nabiera kształtu. Przeszukanie jest symboliczne, a dokumenty to wyjaśniają. Chodzi o grupy ultras Lazio, o środowisko, które przejęło dziedzictwo ciężkiego nazwiska „Diabolik”.

Patrząc na to w ten sposób, można odnieść wrażenie, że ta historia nigdy się nie skończyła. To jak druga połowa wydarzeń z lat 2005–2006. Już wtedy mówiono o „działaniach mających na celu zmuszenie Lotito do sprzedaży udziałów osobom trzecim”, o groźbach, o „narastającej kampanii zniesławiającej, zastraszaniu i protestach”. Zapadły wyroki, także za działalność przestępczą, dotyczące czołowych postaci Curva Nord.

Obecnie zarzuty wobec co najmniej pięciu osób są podobne. Mowa o „wielokrotnych groźbach śmierci kierowanych za pośrednictwem mediów społecznościowych, poprzez plakaty, anonimowe telefony i wiadomości e-mail – skierowane do pokrzywdzonego lub jego współpracowników – w celu zmuszenia Claudio Lotito, ponad 65-letniego, do zbycia udziałów w S.S. Lazio S.p.A. lub, przynajmniej w jednym przypadku, do przeprowadzenia podwyższenia kapitału”. Według akt śledczych podejrzani rozpowszechniali również fałszywe informacje za pośrednictwem mediów społecznościowych lub poprzez gazetę „Millenovecento”.

O wyjątkowości sprawy świadczy także jej rozgłos medialny, który dotarł aż na łamy „New York Timesa”. Strategia obejmuje serię wydarzeń nasilających się od 2024 roku. Są wśród nich transparenty wielokrotnie wywieszane na Piazza del Parlamento: „Lotito, uwolnij Lazio”; te przed siedzibą partii Forza Italia, do której należy senator, lub przed jego biurem. Następnie naklejki w pobliżu jego domu oraz plakaty skierowane do partii: „Dopóki Lotito tu jest, nie macie naszego głosu”.

Do tego dochodzą telefony z groźbami, nawet śmierci, o każdej porze dnia i nocy. Oraz kampania zniesławiająca w mediach społecznościowych lub poprzez gazetę „Millenovecento”, gdzie mówiono o rzekomej planowanej sprzedaży klubu oraz o chęci doprowadzenia Lazio do spadku, aby „uzyskać tzw. spadochron w wysokości 35 milionów euro”.

Przez wiele miesięcy curva bojkotowała stadion. Jedyny wyjątek stanowił mecz z Milanem. Satysfakcji ze zwycięstwa towarzyszyła jednak złość z powodu zakazanej oprawy: „Na godzinę przed rozpoczęciem meczu poinformowano zorganizowanych kibiców, że nie mogą wywiesić transparentu ‘Libertà’” – czytamy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych przez grupy kibiców. Ponieważ – jak się teraz podejrzewa – ten transparent mógł być jedynie ostatnim aktem, sterowanym przez nielicznych, którzy manipulowali wieloma kibicami, w ramach strategii przypominającej przestępcze mechanizmy z przeszłości.”

 

 

A oto,wręcz natychmiastowa, odpowiedź Stefano Greco ( właściciela Millenovecento ):

 

 

 DOŚĆ TEGO!

 

„W życiu wszystko ma swoje granice — nawet cierpliwość i uprzejmość.

Najwyraźniej niektórzy uważają, że jeśli ktoś jest cierpliwy i uprzejmy, to znaczy, że jest głupi albo że można mu bezkarnie zrobić i powiedzieć wszystko.

Otóż nie — są w błędzie. Dzisiaj pan Andrea Ossino i „La Repubblica” (wydanie rzymskie) zdecydowanie tę granicę przekroczyli. Napisali artykuł, który nazwanie „oszczerczym” to bardzo łagodne określenie. Uderza on we mnie, w innych podejrzanych oraz w mój portal Millenovecento, który został przedstawiony opinii publicznej jako narzędzie do oczerniania, obrażania i nawet grożenia śmiercią Claudio Lotito.

Autor wrzucił do jednego worka wszystko, co się dało — łącząc mnie i Millenovecento z drukarnią, która rzekomo drukowała plakaty i transparenty przeciwko Lotito.

Co gorsza, przedstawił mnie, innych podejrzanych i mój portal jako część zorganizowanej grupy przestępczej — niemal identycznej jak ta związana z grupą Irriducibili, która w 2006 roku doprowadziła do aresztowań i procesu trwającego do dziś.

Sugeruje się, że ja (choć bez podania nazwiska) i mój portal mamy związek z powtarzającymi się groźbami śmierci — przez internet, telefony, e-maile czy plakaty — mającymi zmusić Claudio Lotito do sprzedaży udziałów w Lazio albo podjęcia określonych decyzji finansowych.

Twierdzi się też, że rozpowszechnialiśmy fałszywe informacje.

Dalej artykuł łączy różne wydarzenia od 2004 roku — transparenty w mieście, akcje pod siedzibą Forza Italia, naklejki pod domem Lotito czy hasła typu: „Dopóki jest Lotito, nie macie naszego głosu”.

W efekcie powstaje chaos, który ma sprawiać wrażenie, że za wszystkim stoi jedna ukryta grupa, a jej liderami jesteśmy my — pięciu podejrzanych, w tym ja.

Do tego dochodzą sugestie, że mamy związek z telefonicznymi groźbami, nawet śmierci, o każdej porze dnia.

A także z rzekomą kampanią oszczerstw, w której miały pojawiać się informacje o sprzedaży klubu albo o tym, że Lotito chciałby doprowadzić Lazio do spadku, żeby zarobić na tzw. „spadochronie” — około 35 milionów euro.

Tymczasem ja nawet nie mam numeru telefonu Lotito. Od 2004 roku nigdy go nie spotkałem ani z nim nie rozmawiałem. Nigdy nikomu nie groziłem — takie rzeczy są całkowicie sprzeczne z tym, kim jestem.

I wbrew temu, co napisano, nigdy nie twierdziłem, że klub zostanie sprzedany — mówiłem jedynie o ofercie, którą Lotito miał otrzymać.

Łączenie mnie i mojego portalu z tymi wszystkimi sprawami to nie tylko dezinformacja — to zwykłe pomówienie.

Szczególnie poważne jest sugerowanie, że pisałem, iż Lotito mógłby celowo doprowadzić Lazio do spadku, żeby zarobić pieniądze. To kompletna bzdura, bez żadnego sensu — ani logicznego, ani ekonomicznego. Zawsze to podkreślałem.

Kiedy pisze się o ludziach, ich życiu i pracy, trzeba zachować szacunek. Nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka i sugerować, że odpowiadam za wszystko — nawet za produkcję transparentów czy plakatów.”

„Ale jeszcze gorsze jest zakończenie artykułu, odnoszące się do choreografii z napisem „WOLNOŚĆ”, zakazanej tuż przed meczem Lazio–Milan.

Autor sugeruje, że to mógł być „ostatni element” większej strategii, sterowanej przez kilka osób manipulujących tysiącami kibiców — i porównuje to wprost do przestępczych działań z 2006 roku.

Czyli według niego ja i kilka innych osób jesteśmy jakimiś „pociągającymi za sznurki” liderami spisku, którzy sterują całym środowiskiem kibiców.

Gdybym naprawdę miał taką władzę nad ludźmi, poszedłbym do polityki i pewnie wygrał wybory.

Ale żarty na bok — to poważna sprawa. Jak można w ten sposób oczerniać ludzi i używać gazety jak maszynki do mielenia reputacji, wrzucając wszystko do jednego worka bez sprawdzenia faktów?

Bo wystarczyłoby zapytać.

Autor dowiedziałby się wtedy, że dwóch z podejrzanych w ogóle nie znam. Z jednym nie miałem kontaktu od 20 lat. A kolejnego poznałem dopiero w 2025 roku, robiąc z nim wywiad jako dziennikarz.

Nie mam też żadnych związków ze środowiskiem zorganizowanych kibiców ani z drukarnią, o której mowa w artykule.

A mimo to zostałem przedstawiony jako część — a może nawet lider — całej tej sprawy. Tylko dlatego, że od lat krytykuję klub i jego władze oraz staram się mówić o rzeczach, o których inni milczą.

Dlatego po raz pierwszy w życiu zdecydowałem się na kroki prawne. Zleciłem mojemu adwokatowi, Francesco Sinopoli, złożenie pozwu przeciwko Andrei Ossino oraz gazecie „La Repubblica” za artykuł opublikowany 21 marca 2026 roku.

Bo teraz — DOŚĆ.

Wszystko ma swoje granice. A ta została dzisiaj zdecydowanie przekroczona.”



   
ReplyQuote
Page 4 / 6
Share: