SS Lazio

Patrząc na obecną sytuację w Lazio przypomina mi się pewien dowcip.

Hrabia po powrocie z podróży pyta swego wiernego sługę Jana:

  • Czy wydarzyło się coś ważnego?
  • Właściwie to nic – odpowiedział Jan – tylko Burek zdechł.
  • Jak to, zdechł? – zapytał zdziwiony Hrabia.
  • Spalił się w budzie.
  • Spalił się w budzie? Jak to możliwe ?
  • Zwyczajnie Panie Hrabio – odpowiedział Jan.
    Buda zapaliła się od stodoły, stodoła od pomieszczeń gospodarczych, te od kuchni, kuchnia od pokoju, pokój od sypialni pani Hrabiny, a sypialnia od świeczki stojącej przy trumnie Jaśnie Pani.

Dokładnie tak wygląda dzisiejsze Lazio. Pozornie wydarzyło się niewiele, ale…

Właśnie otrzymaliśmy 2 miliony za ponowny transfer Liama Tchaouna z Burnley do Coventry.
Obecny trener beniaminka Premier League Frank Lampard najwyraźniej widzi we Francuzie potencjał skoro go chce w swojej drużynie.
Dlatego zdecydował się wydać 20 milionów za niechcianego u nas zawodnika.

To świetna wiadomość – można pomyśleć – będą pieniądze na Jensena.
Niestety – Jensen pomylił kierunki i zamiast do Lazio trafił do Deportivo.
No trudno, ale przynajmniej są pieniądze za transfer Gili.
30 milionów, a właściwie 18.
Można już pomyśleć o kupnie tego młodego Hiszpana z Dynama Zagrzeb.
Nawet Fabiani pojechał negocjować w trybie pilnym do Chorwacji.
Oferta kupna Domingueza za 10 milionów. Chorwaci chcą 15 i twardo upierają się przy swoim.
Fabiani podniósł do 15, ale w pakiecie chce również Stojkovica.
Szansę niewielkie, bo sam Stojković wyceniany jest na 7.
Pokrętna matematyka Lotito w praktyce. Typowy sposób negocjacji Zarządcy z Formello.
Pewnie i tak wszystko zakończy się fiaskiem, ale Gattuso chciał napastnika – dostanie napastnika, a przynajmniej próby jego pozyskania.
Co prawda nie jest to Lucca, ani nawet Piccoli, jest nim nieznany nikomu młody Chorwat. Możliwe, że będzie lepszy niż Ratkov.
Jeśli okaże się prawdziwy – to już będzie sukces.

Gennaro Gattuso.

Na sobotę zaplanowana jest jego pierwsza oficjalna konferencja prasowa. Pierwotnie miała odbyć się w piątek, aby nie pokrywać się z inicjatywą Bisignaniego „Gli Stati Uniti della Lazio”, zadecydowano jednak inaczej.
Oba wydarzenia nie tylko odbyły się tego samego dnia ale również o tej samej godzinie.
Można odnieść wrażenie, że powód takiej decyzji jest taki sam, jak wyznaczenie daty prezentacji nowych koszulek na dzień wielkiej manifestacji kibiców przeciwko Lotito.
W każdym razie efekt osiągnięto podobny.
Dystrakcja, czyli próba odwrócenia uwagi od innego wydarzenia.
Marketingowy majstersztyk.
Idealny strzał w kolano – szkoda że własne.

Z innych spraw ważnych, nie można zapomnieć, że ruszyła kampania abonamentowa.

Jest sukces!

Oficjalnie można ogłosić, że NIE jest to najgorsza kampania w historii klubu.
Ta miała miejsce po nagłej i gwałtownej rezygnacji Marcelo Bielsy w 2016 roku. Wówczas, pierwszego dnia sprzedano tylko 11 karnetów.
Dziś ta liczba oscyluje wokół 100.
Ciekawostką jest, że wtedy, w 2016 Claudio Lotito w ramach podziękowania osobiście pofatygował się do domów tych 11 najbardziej oddanych kibiców.
Towarzyszyli mu Ciro Immobile i Marco Parolo, którzy w ramach upominku przynieśli ze sobą koszulki i gadżety klubowe, nagradzając w ten sposób wiarę w klubowy projekt.
Dziś dla Lotito ważniejsza jest jego nowa zabawka – Reggina, dlatego zamiast pojawić się na prezentacji Gattuso, pojechał do Kalabrii.

Może to i lepiej?
Dzięki temu mroczny cień prezydenta nie przysłonił naiwnej wiary nowego szkoleniowca Lazio.
Co do konferencji – w głowie zapadła mi jedna wypowiedź Rino.

„Nie ukrywam, że gdyby nie obecne
okoliczności, nie przyszedłbym tutaj.
To wyzwanie.
Jeśli będę mógł pracować po swojemu,
przyjdę, założę hełm i będziemy walczyć.
Musimy być zjednoczeni także w trudnych
chwilach, a potem zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi.”

Panie Gattuso.
Są na tym świecie ludzie, którzy przez 22 lata widzieli już wielu, takich jak Pan.
Marzycieli gnanych własną ambicją, zwiedzionych obietnicami Claudio Lotito. Większość, raczej wcześniej niż później uginali się pod nałożonym na siebie ciężarem.
Nie dopuszcza Pan do siebie logicznych argumentów.
Pozostaje Pan głuchy na głos tysięcy kibiców Lazio, którzy protestują, domagając się konkretnej zmiany.
To nie zwalnia Pana z odpowiedzialności.
Naiwność także jest grzechem.
Zastanawia się Pan, dokąd prowadzi tą droga, którą Pan chce iść.
Prowadzi do sypialni, przy której stoi trumna, a przy niej świeczka i gdy Pan ją zobaczy, właśnie wtedy – zrozumie Pan, jak został wykorzystany.
Wykorzystany przez tego, który już dawno został odrzucony przez własną społeczność.

Krx

Foto. sslazio.it

Zostaw komentarz