
Gennaro Gattuso podsumował zwycięstwo Lazio nad Parmą, chwaląc mentalność zespołu i jego postępy w grze. Trener Biancocelestich odniósł się również do sytuacji w tabeli, roli rezerwowych, stanu murawy na Stadio Olimpico oraz nieobecności Pinamontiego.
Gattuso zadowolony z postępów Lazio
Szkoleniowiec przyznał, że jego drużyna miała problemy z dobrze zorganizowaną defensywą Parmy, ale po przerwie poprawiła swoją grę.
– Wiedzieliśmy, że ich dwóch napastników może sprawić nam problemy. Stwarzaliśmy sytuacje, ale graliśmy zbyt wolno. W drugiej połowie podnieśliśmy poziom i dobrze, że potrafiliśmy strzelić gola, a następnie nie pozwoliliśmy rywalom na kolejne kontrataki – ocenił Gattuso w rozmowie z DAZN.
Trener podkreślił, że szczególnie cieszy go poprawa w porównaniu z wcześniejszymi spotkaniami z Monzą i Milanem, w których Lazio znikało z boiska po przerwie.
– Coraz lepiej radzimy sobie z przeciwnikami i pozwalamy im na mniej. To mnie cieszy. Jestem dumny, że trenuję tę drużynę, ponieważ ma znakomitą mentalność – zaznaczył.
Gattuso określił również spotkanie z Parmą mianem pułapki. Przypomniał, że historia Lazio pokazuje, iż po dobrych zwycięstwach zespołowi zdarzało się rozczarowywać w kolejnych meczach. Tym razem drużyna potrafiła jednak utrzymać koncentrację.
„Jesteśmy w okopach”. Gattuso studzi nastroje
Lazio notuje bardzo dobre wyniki, ale szkoleniowiec nie zamierza wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Jego zdaniem zespół powinien skupiać się wyłącznie na najbliższym spotkaniu.
– Musimy myśleć tylko o meczu z Sassuolo, krok po kroku. Kiedy zdobędziemy 40 punktów, będziemy mogli pomyśleć o czymś więcej i zacząć grać finezyjniej. Na razie jesteśmy w okopach. Jeszcze niedawno wszyscy skazywali nas na śmierć. Mamy tylko jedną drogę: powagę i ciężką pracę. Potem zobaczymy, dokąd zajdziemy – powiedział trener.
Gattuso zaznaczył również, że nie należy przywiązywać nadmiernej wagi do aktualnego miejsca w tabeli. Najważniejsze pozostają regularna praca, własny styl i koncentracja na każdym kolejnym meczu.
Rezerwowi również mają znaczenie
Trener Lazio odniósł się także do roli zawodników wchodzących z ławki. Przyznał, że choć często stawia na tych samych piłkarzy, pozostali członkowie kadry również dają mu powody do zadowolenia.
– W nowoczesnym futbolu mamy pięć zmian. Zawodnik, który wchodzi z odpowiednim nastawieniem, energią i agresywnością, może zrobić różnicę. Cieszę się z tego, jak rezerwowi trenują i jak zachowują się po wejściu na boisko – podkreślił.
Gattuso pochwalił też Belahyane’a, który dobrze wykorzystuje swoje szanse.
– Jest gotowy i zbiera owoce swojej pracy. Może jeszcze poprawić grę do przodu po odbiorze piłki, ale ma dużą inteligencję taktyczną i wie, gdzie powinien się ustawić. Pod względem przechwytów trochę przypomina mnie, choć jest bardziej elegancki, zażartował szkoleniowiec.
Pochwały za zachowanie wobec sędziego i krytyka murawy
Gattuso docenił również postawę swoich piłkarzy w sytuacji związanej z decyzją arbitra dotyczącą Frattesiego. Trener nie chciał wdawać się w dyskusję na temat rzutu karnego, podkreślając, że drużyna powinna zaakceptować decyzję sędziego.
– Muszę pochwalić zespół za to, że nie otoczył arbitra i nie wszczynał protestów. To kolejny krok, który musimy zrobić – zaznaczył.
Włoch zwrócił także uwagę na fatalny stan murawy na Stadio Olimpico. Według niego nierówna nawierzchnia utrudniała rozgrywanie piłki i powodowała jej nieprzewidywalne odbicia.
Na koniec wyjaśnił nieobecność Pinamontiego. Napastnik jeszcze dzień wcześniej trenował z drużyną, ale w dniu meczu zmagał się z wysoką gorączką.
– O 7:50 lekarz poinformował mnie, że Pinamonti ma 38,5 stopnia gorączki. Nie chcieliśmy narażać zespołu na kontakt z nim, a później nie zdecydowaliśmy się na jego występ, ponieważ nadal miał 38,2 stopnia, wyjaśnił Gattuso.
zdjęcie, źródło: lazionews24.com