
Trener Lazio zapowiedział sobotnie spotkanie z Venezią, odnosząc się również do innych tematów, w tym zainteresowania klubu Mauro Icardim.
Lazio jedzie do Wenecji
Biancocelesti rozpoczęli sezon Serie A znakomicie. Trzy zwycięstwa i jeden remis dały im bardzo dobry start, a przedłużającą się przerwę reprezentacyjną chcą rozpocząć pozytywnym rezultatem w Wenecji. Spotkanie z Lagunari odbędzie się w sobotę o 20:45.
Gattuso ostrzega Lazio przed Venezią
W piątek Gattuso pojawił się na konferencji prasowej przed meczem. Trener ostrzegł swoich zawodników przed lekceważeniem rywala. Venezia przegrała co prawda wszystkie cztery dotychczasowe mecze ligowe, ale zdaniem szkoleniowca jej dorobek punktowy nie odzwierciedla prezentowanego poziomu.
„Teraz nie możemy wpaść w pułapkę samozadowolenia. Musimy dobrze kontynuować tę drogę i nie myśleć, że już jesteśmy świetni. Potrzebujemy rozsądku i mentalności, a nie poczucia wyższości.
Jutro czeka nas trudny mecz z drużyną, która zasłużyła na więcej punktów, kryje jeden na jednego i może sprawić nam problemy. Nie możemy być aroganccy, bo wtedy ten mecz stanie się bardzo trudny. Jeśli zaszliśmy tak daleko, to dlatego, że graliśmy jako zespół i byliśmy skoncentrowani. Tego nie może nam zabraknąć”.
Gattuso odcina się od zamieszania wokół Lotito
48-letni szkoleniowiec nie chciał szerzej komentować trwającego śledztwa oraz doniesień dotyczących Claudio Lotito. Zaapelował do swoich zawodników, aby skupili się wyłącznie na boisku.
„Nie chcę zbyt dużo rozmawiać w szatni. Unikam tematów, które nas nie dotyczą. Musimy dobrze wykonywać swoją pracę i odpowiednio trenować. Możemy narzekać tylko wtedy, gdy brakuje pensji.
Niewiele czytam o tym, co dzieje się poza futbolem, ponieważ widziałem już, że prowadzi to donikąd. Skupiam się na codziennej pracy i chcę przekazywać to zawodnikom. Jutro czeka nas ważny mecz i musimy zrekompensować sobie drugą połowę spotkania z Milanem”.
Sytuacja kadrowa Lazio
Gattuso potwierdził, że Danilo Cataldi jest już w pełni gotowy do gry. Fisayo Dele-Bashiru również wrócił do zdrowia, jednak trener nie chce podejmować niepotrzebnego ryzyka. Adam Marusić i Nicolò Rovella pozostaną poza kadrą do wznowienia rozgrywek po przerwie reprezentacyjnej.
„Cataldi jest z nami. Marusić biega i po przerwie będzie dostępny. Tak samo Rovella, który w czwartek przejdzie rezonans, żebyśmy mogli sprawdzić, jak wygląda jego sytuacja.
Dele-Bashiru wrócił do zdrowia, ale nie ma sensu od razu go wystawiać i ryzykować kolejnego urazu. Mamy długą przerwę, teraz już trenuje i doprowadzimy go do odpowiedniej formy. To wszystko dobrzy chłopcy. W jego przypadku woleliśmy zachować ostrożność i nie podejmować ryzyka.
Isaksen miał niewielki problem, ale będzie dostępny”.
Gattuso jako zawodnik i Gattuso jako trener
Trener Lazio podkreślił, że od zawsze zależało mu na atrakcyjnej grze, przypominając okres pracy w Napoli. Odniósł się również do swojej przeszłości jako zawodnika, gdy słynął przede wszystkim z waleczności i twardej gry.
„Nie awansowałem do Ligi Mistrzów z 77 punktami. Gdybyśmy zamiast zremisować z Veroną, wygrali, zajęlibyśmy drugie miejsce. Ta drużyna grała dobry futbol.
Grałem w piłkę i wygrałem kilka rzeczy dzięki swojemu charakterowi. Przez mój pseudonim „Ringhio” [Warczący – przyp. red.] przypięto mi pewną łatkę, ale trzeba patrzeć do przodu.
Wykonuję tę pracę z pasją. Zawodnik o mojej charakterystyce być może nie grałby dziś u mnie. Ktoś taki jak ja być może nie znalazłby tutaj miejsca, patrząc na to, jak od kilku lat postrzegam futbol”.
Gattuso sam nie wystawiłby Gattuso
Kalabryjski szkoleniowiec uważa, że obecne Lazio nie potrzebuje w środku pola zawodnika o charakterystyce podobnej do tej, którą sam prezentował jako piłkarz. Woli pomocników potrafiących kreować grę i aktywnie włączać się do ataku.
„Brakuje nam Gattuso? Przy sposobie, w jaki chcemy grać, nie potrzebujemy takiego zawodnika. Chcemy podejmować ryzyko, posyłać ludzi do przodu i stosować ofensywny pressing, aby po odzyskaniu piłki mieć wielu zawodników zdolnych zagrozić przeciwnikowi.
Nie potrzebujemy Gattuso. Potrzebujemy utrzymywać wysoki poziom, dobrze wracać do obrony i rozumieć momenty meczu. Albo pracujesz jako zespół, albo każdy kieruje się indywidualnie.
W ostatnich dziesięciu minutach meczu z Milanem zrobiliśmy właśnie to. Inny zespół mógłby wtedy stracić jeszcze dwie bramki, a my zamiast tego ponownie ruszyliśmy wyżej”.
Gattuso nie potrzebuje Mauro Icardiego
Gattuso potwierdził, że nie popierał pomysłu sprowadzenia Mauro Icardiego. Nie chodzi jednak o podważanie klasy argentyńskiego napastnika, lecz o zachowanie równowagi w kadrze.
„Icardi to zawodnik, który strzelił w karierze 250 goli. Ale dokonaliśmy pewnych wyborów: Pinamonti, Gudmundsson. Kiedy rozmawiasz z zawodnikami, musisz być szczery. Nie możemy sami się zaplątać.
Rozmawiałem o tym z dyrektorem sportowym i prezesem. Nie ujmując niczego Icardiemu, ktoś musiałby zostać poza kadrą. Tak samo jak Pellegrini, który trenuje z nami, mimo że nie znajduje się w kadrze. Musimy potrafić nie zniszczyć równowagi w szatni”.
Lazio nie planuje kolejnego transferu
Lazio początkowo pozostawiło dwa wolne miejsca na liście zawodników zgłoszonych do Serie A. Jedno z nich zostało zajęte po przyjściu Diogo Leite, ale Gattuso zdradził, że klub nie zamierza sprowadzać kolejnego zawodnika.
„Na ten moment nie myślimy o zapełnieniu tego miejsca. Nie ma sensu sprowadzać kogoś tylko po to, żeby później kogoś wykluczyć. Można sobie na to pozwolić w przypadku młodych zawodników, ale później zarządzanie kadrą staje się problematyczne”.
Gattuso chce pokornego Lazio
Trener Lazio apeluje do swoich zawodników o zachowanie chłodnych głów i przypomina, jak szybko w futbolu potrafią zmieniać się oczekiwania.
„Nie daję się ponieść entuzjazmowi. Jutro mamy piątą kolejkę. Interesuje mnie mentalność zespołu i to, żeby było wyraźnie widać, co chcemy robić. Potem zobaczymy, dokąd zajdziemy.
Z tą koszulką zawsze wiąże się presja. Napisała ona ważne strony swojej historii.
Nie możemy popełniać błędów wynikających z poczucia wyższości. Miesiąc temu wszyscy uważali, że po kompromitacji z Mantovą będziemy walczyć o utrzymanie. Musimy jednak przygotowywać się do każdego wyzwania osobno”.
Andrea Pinamonti musi uzbroić się w cierpliwość
Gattuso uważa, że Andrea Pinamonti potrzebuje jeszcze czasu, aby osiągnąć optymalną formę fizyczną po trudnym okresie przygotowawczym.
„Rotacja z Noslinem? Pinamonti wie, w jakim stanie tutaj przyjechał. Chciał do nas trafić i mało trenował w Sassuolo, ale to chłopak, który ma ogromną chęć do pracy i musi zachować spokój. Rzymu nie zbudowano w jeden dzień.
Wiemy, że doznał urazu kostki i znamy jego możliwości. Potem wiele zależy również od tego, jak grają przeciwnicy. Poza Zaccagnim rotuję wszystkimi zawodnikami. Noslin daje nam większą głębię i z meczu na mecz decydujemy, jak chcemy sprawić problemy rywalowi”.
Czterech stoperów, czterech podstawowych zawodników
W kwestii środka obrony Gattuso podkreślił, że ma do dyspozycji czterech zawodników, których uważa za pełnoprawnych kandydatów do podstawowego składu: Danilho Doekhiego, Josipa Sutalo, Olivera Provstgaarda i Diogo Leite.
„Nie ma hierarchii. Oceniamy wszystko z meczu na mecz. Mamy czterech niezwykle solidnych środkowych obrońców. Wszyscy są podstawowymi zawodnikami. Mamy grupę mocnych piłkarzy z doskonałą mentalnością. Czterech podstawowych stoperów”.
Gattuso przeprasza kibiców na Olimpico
Po meczu z Milanem Gattuso w emocjonalny sposób skrytykował brak kibiców na trybunach. Po czasie uznał jednak, że powinien przede wszystkim podziękować tym, którzy mimo wszystko pojawili się na stadionie.
„Przepraszam. Dałem się ponieść nerwom, kiedy powiedziałem, że futbol bez kibiców jest okropny. Przepraszam tych, którzy byli na stadionie. Nie chciałem wywoływać kontrowersji, ale było tam 10 tysięcy ludzi, którym nie podziękowałem.
To był mój błąd i przepraszam. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie ich znacznie więcej”.
Gattuso o Gudmundssonie i Isaksenie
Na koniec legenda Milanu wypowiedziała się na temat najlepszej pozycji dla Alberta Gudmundssona oraz wskazała Gustavowi Isaksenowi element, nad którym powinien popracować.
„Próbowaliśmy Alberta również na skrzydle. Może grać na wszystkich pozycjach, ponieważ jest kompletnym zawodnikiem.
Jeśli chodzi o Gusa, jest mocny i ma trzy biegi, ale musi być w odpowiedniej kondycji. Musimy doprowadzić go do stanu, w którym będzie mógł pracować i odzyskiwać siły, bo jest jak wiertarka pneumatyczna. To jednak aspekt, który musi poprawić.
Jeśli pojawiają się drobne bóle czy dolegliwości, trzeba prosić o pomoc. Tracisz pół godziny, ale unikasz poważniejszych problemów. On musi nam w tym pomóc. Jest mocny i cieszę się, że mogę mu pomagać, ale musimy wiedzieć, jak nim zarządzać i nauczyć go pewnych rzeczy. Niektóre rzeczy robi z dobrej woli, ale jego organizm jest inny”.
źródło, zdjęcie : thelaziali.com