SS Lazio

Derby della Capitale zakończyły się kolejnym upokorzeniem Lazio. Roma wygrała zasłużenie, bo była drużyną agresywniejszą, lepiej zorganizowaną i przede wszystkim bardziej głodną zwycięstwa. Lazio natomiast po raz kolejny w tym sezonie samo strzeliło sobie w stopę, głównie przez katastrofalną grę przy stałych fragmentach.

Pierwszy gol dla Romy padł po rzucie rożnym. Dośrodkowanie w pole karne wywołało kompletny chaos w defensywie Lazio. Obrońcy pogubili krycie, kilku zawodników stało w miejscu, a Mancini praktycznie bez presji doszedł do piłki i pokonał bramkarza z kilku metrów. Włoskie media po meczu pisały o „totalnym braku komunikacji” i „obronie wyglądającej jak sparingowa”.

Lazio próbowało odpowiedzieć, ale poza pojedynczymi akcjami brakowało konkretów. Zespół Sarriego długo utrzymywał się przy piłce, tylko że kompletnie nic z tego nie wynikało. Roma była znacznie groźniejsza po odbiorach i szybkich atakach, a każda wrzutka w pole karne Lazio wyglądała jak potencjalna katastrofa.

Drugi gol ponownie obnażył wszystkie problemy tej drużyny. Po kolejnym stałym fragmencie Lazio znów kompletnie zaspało przy kryciu. Zawodnicy Romy wbiegli między biernych obrońców, a akcja zakończyła się ponowne pewnym wykończeniem przez Manciniego i praktycznie zamknięciem meczu. Kibice Lazio mogli tylko patrzeć z niedowierzaniem, jak ich drużyna przegrywa jeden z najważniejszych meczów, w tak bezradny sposób.

To był symboliczny koniec fatalnego sezonu. Lazio kończy rozgrywki poza europejskimi pucharami, z dwiema porażkami w derbach i przegranym finałem Pucharu Włoch. Przegrane zostało wszystko, co było do przegrania. Coraz trudniej bronić też Maurizio Sarriego, nawet jeśli klub nie sprowadził mu zawodników, o których prosił, drużyna wygląda dziś na kompletnie wypaloną mentalnie.

Po takim sezonie nie wystarczą drobne korekty. Część piłkarzy po prostu nie zasługuje już na dalszą grę w tym klubie, szczególnie po takim występie w derbach. Bez charakteru, bez ambicji i bez odpowiedzialności za koszulkę Lazio.

Roma 2-0 Lazio

Roma (3-4-2-1): Svilar; Mancini (83′ Ziolkowski), Ndicka (36′ Rensch), Hermoso; Celik, Cristante, El Aynaoui, Wesley; Dybala (88′ Dovbyk), Pisilli; Malen (83′ Soulé).

Lazio (4-3-3): Furlanetto; Marusic (79′ Lazzari), Gila, Provstgaard, Nuno Tavares; Basic, Rovella, Taylor (60′ Dele-Bashiru); Cancellieri (71′ Isaksen), Dia (60′ Maldini), Noslin (79′ Pedro).

zdjęcie: thelaziali.com

Zostaw komentarz