SS Lazio

Kolega kolegi Rosario Fiorello pewnego dnia usłyszał na lotnisku Malpensa rozmowę dwóch arabskich szejków, którzy wyrażali zainteresowanie inwestycją we włoską piłkę. Rosario Fiorello dla ścisłości jest komikiem, piosenkarzem i prezenterem radiowo telewizyjnym. Czyli postacią na tyle medialną, że potrafi rozpalić iskrę domysłów poruszając jakiś temat publicznie i na tyle nieistotną, że nie wymaga się od niego weryfikowania autentyczności wypowiedzianych słów. Plotka urosła szybko padając na podatny grunt i nie trzeba być geniuszem, aby zrozumieć, że na 99% mowa była o Lazio. Zwłaszcza, że oliwy do ognia dolał Mario Mattioli dziennikarz telewizji RAI, przez lata komentujący wydarzenia związane z SerieA mówiąc:

„W ciągu 10 dni w Lazio wydarzy się coś ważnego” ( dzisiaj mija dzień 5)

Tylko co? Tego niestety nie powiedział, doprowadzając zainteresowanych do spekulacyjnej gorączki.

  • Czy Forza Italia, partia, z której ramienia Lotito został senatorem, dała mu ultimatum ? Czy będzie musiał wybrać między Lazio a polityką?
  • Czy nadszedł czas, że w końcu ulegnie presji kibiców i w końcu zdecyduje się na sprzedaż ?

Pytań rodzi się wiele, nie na wszystkie uda się odpowiedzieć, ale przynajmniej spróbuję, dzięki pomocy Stefano Greco i jego wnikliwych artykułów dostępnych na sslaziofans.it

Wspominałem już kiedyś, jak bagatelizowany przez większość protest kibiców zrobił potężny szum medialny. Okazuje się, że obecna forma sprzeciwu, jest po prostu kolejnym krokiem na drabinie eskalacyjnej. Równolegle do akcji „pustego stadionu” trwa akcja medialna zajmująca się zbieraniem podpisów przeciwko Lotito. Na chwilę obecną zebrano ponad 42 tysiące głosów i zapewne część z Was też wzięła w tym udział.
Gratulacje! Musicie wiedzieć, że znaleźliscie się w gronie nie tylko anonimowych kibiców, ale również ludzi z kręgów dziennikarskich, osób publicznych i kręgów politycznych włoskiej sceny parlamentarnej. Jedno jest pewne, akcja kibiców Lazio przestała być anonimowa i na pewno przestała być lekceważona. Mało tego wzmocniła ideę wywierania presji na Forza Italia, którą w Senacie reprezentuje Lotito. Spór na linii Zarządca – Społeczność reprezentowana przez setki tysięcy głosów poparcia lub jego braku, zdecydowanie mógł wpłynąć na stanowisko kierownictwa partii.

Wielu z Was pewnie czuje niesmak w kwestii łączenia sportu i polityki. Wiem, też mam mieszane uczucia ale pozwólcie jednak, że przytoczę tutaj fragment artykułu Stefano Greco. Pozwoli to nakreślić szerszy kontekst i wyjaśnić najistotniejsze kwestie.

„POLITYKA GO TAM UMIEŚCIŁA, POLITYKA MUSI GO USUNĄĆ” – to od miesięcy hasło kibiców Lazio. Nie jest to zwykły okrzyk, lecz prawdziwy komunikat skierowany do partii, w której działa Claudio Lotito. Od miesięcy profile Forza Italia w mediach społecznościowych są codziennie bombardowane wiadomościami kibiców Lazio, domagających się, aby raz na zawsze rozwiązać konflikt interesów między Lotito – prezesem Lazio – a Lotito – senatorem Republiki.
„Albo Lazio, albo polityka” – to żądanie kierowane do Tajaniego. Oczekują oni, że partia skłoni Lotito do wyboru między działalnością polityczną a rolą właściciela najstarszego klubu piłkarskiego Rzymu. Od chwili wejścia Lotito do polityki, Lazio płaci bardzo wysoką cenę za ten podwójny konflikt ról…
Żaden kibic Lazio nie protestuje przeciwko senatorowi Lotito ani jego działalności parlamentarnej. Krytykowany jest wyłącznie jego sposób sprawowania władzy w Lazio. Lotito natomiast celowo miesza role – zarówno w wypowiedziach, jak i wtedy, gdy składa setki zawiadomień do PROKURATURY, twierdząc, że atakowany jest nie tylko prezes Lazio, ale również senator. Bo o ile krytykowanie prezesa klubu (jak w przypadku Cairo w Torino) nie jest przestępstwem, o tyle – zdaniem Lotito – atakowanie polityka podczas wykonywania przez niego funkcji już nim jest. Pociąga to za sobą poważne konsekwencje: ciągłe wnioski Lotito o ochronę i interwencje w celu identyfikowania każdego, kto krzyknie nieprzychylne mu hasła.
W Rzymie okrzyki „Lotito, vattene” albo „Libera la Lazio” traktowane są jak przestępstwo. Napisy o tej samej treści na transparentach wywieszanych w mieście lub w regionie również. Dziesiątki osób zostały zgłoszone i wezwane na przesłuchania przez Digos do Wydziału Operacyjnego Karabinierów, gdzie zadawano im pytania w rodzaju:
„Czy brał pan udział w demonstracjach przeciwko senatorowi Lotito?
„Czy pisał pan ten transparent lub wie, kto go napisał?”
To metody jakimi posługuje się zarządca Lazio. Sami zdecydujcie w jakim stawia go to świetle. Uwierzcie mi, to nie jest jego największy grzech, a nazbierało się ich wiele w jego 22 letniej działalności.

Więcej w następnym artykule…

Zostaw komentarz