Zapamiętaj mnie / Zarejestruj / Odzyskaj hasło
Luciano Re Cecconi

Luciano Re Cecconi"Blondwłosy Anioł", jak był nazywany ze względu na kolor swoich włosów, uczył się piłkarskiego rzemiosła w klubie Pro Patria. W jego barwach zadebiutował w Serie C 14 kwietnia 1968 roku (mecz Pro Patria - Messina 1:1). W kolejnym sezonie trener Carlo Regalia uczynił z Luciano podstawowego gracza, a ten szybko stał się liderem środka pola i wystąpił w 33 meczach. Grał niezwykle twardo, zdarzało się mu obejrzeć czerwoną kartkę (6 razy w ciągu dwóch lat). Ale zawsze wkładał w mecz całe serce, biegał za dwóch, był niezwykle silny fizycznie.

To zwróciło natychmiast uwagę większych klubów. Trener Foggii Tommaso Maestrelli stał się admiratorem talentu Re Cecconiego i mocno naciskał na ściągnięcie tego gracza. Luciano otrzymał od niego szansę debiutu w Serie B w 11 kolejce sezonu 1969/70. Był to debiut zwycięski - Foggia pokonała 2:0 Perugię. Od tego momentu blondwłosy pomocnik coraz częściej pojawiał się na boisku. Do końca rozgrywek zebrał 14 występów, w których zdobył 1 gola. Co najważniejsze, drużyna w świetnym stylu wywalczyła awans do Serie A. Niestety jej pobyt w najwyższej klasie rozgrywkowej trwał tylko rok.

W kolejnym sezonie trenerskie stery Foggii objął Ettore Puricelli, który ustawił Re Cecconiego jako głównego rozgrywającego. Nasz bohater grał na tej pozycji wspaniale. Tommaso Maestrelli, który w międzyczasie został trenerem Lazio, nie miał wątpliwości i sprowadził swojego było podopiecznego do Rzymu.

To był przełomowy moment w karierze Re Cecconiego. Ze swoimi 29 meczami (zdobył w nich 1 gola) stał się jednym z kluczowych piłkarzy Lazio w sezonie 1972/73. Rzymianie zajęli 3 miejsce, zaledwie 2 punkty za mistrzem Włoch, Juventusem. Co więcej, selekcjoner Ferruccio Valcareggi wysłał do pomocnika powołanie do reprezentacji U-23. Debiut nastąpił 14 stycznia 1973 roku w meczu w Ankarze z Turcją, wygranym przez Azzurrich 3:1.

Luciano Re Cecconi, Tommaso MaestrelliNajwspanialsze miało jednak dopiero nadejść. W kolejnych rozgrywkach na Lazio nie było mocnych. Pierwszy tytuł mistrzowski dla najstarszego klubu Rzymu był ukoronowaniem wspaniałej gry drużyny. Re Cecconi, pomimo, że nie wystąpił w 7 meczach z powodu kontuzji, i tak wniósł ogromny wkład w końcowy triumf. 23 mecze w których zagrał (zdobył 2 gole) potwierdziły jego wielkie umiejętności. W meczu z Milanem strzelił piękną bramkę w samej końcówce spotkania. Bramkę, która dała niezwykle ważne zwycięstwo. Z Mario Frustalupim stworzył wspaniały duet środkowych pomocników. Świetny w odbiorze i jednocześnie bardzo kreatywny. Styl gry naszego bohatera można porównać do tego prezentowanego przez Guntera Netzera w latach 70-tych, czy do Gaizki Mendiety jeszcze w barwach Valencii. Pod ojcowskim okiem trenera Maestrelliego, talent Re Cecconiego świecił pełnym blaskiem.

Dodatkową nagrodą dla Luciano okazało się powołanie na mistrzostwa świata do RFN. Była to jednak gorzka przygoda. Włosi nie wyszli z grupy (za mocni okazali się Polacy i Argentyńczycy), a pomocnik Lazio nie pojawił się na murawie.

Na swój pierwszy mecz w barwach narodowych Re Cecconi musiał poczekać do 28 października. Nowy selekcjoner, Fulvio Bernardini, wystawił go na pełne 90 minut w przegranym 0:1 towarzyskim meczu z Jugosławią w Zagrzebiu. W tym samym roku "Angelo Biondo" zaliczył swój drugi występ w kadrze w zremisowanym 0:0 meczu z Bułgarią. Wszedł w nim na boisko w drugiej połowie.

Łyżką dziegciu w beczce miodu stał się wówczas dla Lazio zakaz występów w europejskich pucharach nałożony przez UEFA. Była to konsekwencja zamieszek przed meczem z Ipswich w 1/16 finału Pucharu UEFA rok wcześniej. Odebrało to Luciano szansę występu w Pucharze Mistrzów. W sezonie 1974/75 biancocelesti nie byli w stanie niestety obronić scudetto. Czwarte miejsce było poniżej ambicji drużyny i kibiców.

Jeszcze gorzej Lazio radziło sobie w kolejnych rozgrywkach. Sezon 1975/76 zakończył się szczęśliwym utrzymaniem, tylko dzięki lepszej różnicy bramek w porównaniu z Ascoli. Było to spowodowane odejściem kilku bohaterów mistrzowskiego sezonu (Frustalupi, Nanni, Oddi, Chinaglia). Jednym z niewielu jasnych momentów sezonu stały się wygrane derby z Romą. W drugiej połowie meczu Re Cecconi sprowokował gierką słowną De Sistiego, który chwilę potem przestrzelił karnego. Luciano rozegrał 25 meczów i zdobył w nich 1 gola. Włodarze klubu zdecydowali się oprzeć nowe Lazio właśnie na nim oraz na młodym Bruno Giordano. Ściągnęli też trenera Luisa Vinicio. Pierwszy mecz w nowym sezonie to popis Re Cecconiego. Wprawdzie Juve wygrał w Rzymie 3:2, ale Luciano grał świetnie, strzelił kapitalnego gola. Zapowiadało się, że będzie to jego sezon. Nikt wówczas nie przypuszczał, że był to ostatni gol w jego karierze. Kilka tygodni później w meczu z Bologną Re Cecconi był zmuszony zejść z boiska już po 19 minutach. Poważna kontuzja lewego kolana skazała go na kilkumiesięczny odpoczynek od futbolu. Do tego momentu miał na koncie 109 meczy i 6 goli w biało-błękitnych barwach.

Luciano Re Cecconi18 stycznia 1977 roku Re Cecconi jest już bliski powrotu na boisko. Czuje się coraz lepiej. Ten wieczór Luciano spędza z dwójką przyjaciół - innym piłkarzem Lazio, Pietro Ghedinem oraz właścicielem drogerii, Giorgio Fraticciolim. Ten ostatni decyduje się odwiedzić swojego znajomego, Bruno Tabocchiniego. Musi załatwić jakąś sprawę w jego sklepie jubilerskim w dzielnicy Flaminio.

Kiedy cała trójka wchodzi do sklepu, Re Cecconi postanawia zażartować sobie z Tabocchiniego. Krzyczy: "Nie ruszać się, to jest napad!". Jest to zły okres w historii Włoch, przez kraj przelewa się fala przemocy, dzienniki telewizyjne nie nadążają w wymienianiu ofiar. Tabocchini w poprzedzających zdarzenie tygodniach przeżył już dwa napady na sklep. Tym razem jest już lepiej zabezpieczony - pod ladą leży Walther, kaliber 7.65. Wszystko rozgrywa się jak w jakiejś tragicznej komedii pomyłek. Jubiler nie rozpoznaje Luciano, który ma postawiony kołnierz i trzyma rękę w kieszeni. Wydaje mu się, że widzi przed sobą złodzieja z ukrytym pistoletem. Pada strzał, kula trafia piłkarza w klatkę piersiową.

Luciano Re Cecconi miał zaledwie 28 lat. Zmarł niewiele ponad miesiąc po śmierci swojego ukochanego trenera, Tommaso Maestrelliego. Osierocił dwójkę dzieci, Stefano i Francescę, których odtąd wychowywała samotnie ukochana żona, Cesarina. Włochy przeżyły głęboki szok, który trwał wiele dni. Podczas pogrzebu, trumnę niósł m.in. jego wielki przyjaciel, Giorgio Chinaglia. Spoczywa ona na cmentarzu w Nerviano. Tamtejszy stadion nazwano jego imieniem. Tuż po jego śmierci została założona fundacja humanitarna "Luciano Re Cecconi". W Rzymie można spacerować ulicą, która nosi imię tego legendarnego gracza Lazio. 

Opracowanie: zielony7
Znajdź nas
Statystyki
Czwartek, 23 listopada 2017
Istniejemy już dni: 5409
Zarejestrowanych: 2162
Ostatnio dołączył: efefaj
Ostatnio komentował:   OSM
Osób online: 13
Więcej statystyk
Sonda
Najlepszym zawodnikiem Lazio sezonu 2016/17 był?
Ciro Immobile
Keita Balde
Lucas Biglia
Felipe Anderson
Sergej Milinkovic-Savic
Zdjęcia
Lazio z Superpucharem Włoch po wygranej nad Juventusem 3:2!
Więcej zdjęć
© 2003-2017 by SSLazio.pl - All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Design by Robberto. CMS by compose.