Zapamiętaj mnie / Zarejestruj / Odzyskaj hasło
Grande Lotito
Początek lipca 2004 roku. Włoska prasa informuje, że rzymski biznesmen o nazwisku Claudio Lotito jest zainteresowany przejęciem tonącego w długach Lazio (pogłoski o tym chodziły już w marcu jednak wtedy Lotito proponował kupno tylko 5% akcji). Anonimowy w środowisku piłkarskim potencjalny udziałowiec zapowiada, że jeśli otrzyma od Capitalii wolną rękę w zarządzaniu klubem to jest gotów zainwestować i przejąć około 29% udziałów, zatrudnić nowych ludzi na stanowiska dyrektorskie oraz sporządzić długoterminowy plan, który na celu będzie miał stabilizację finansową spółki.

Lotito musiał pokonać w walce o fotel prezydenta Biancocelesti, innego biznesmena, który także miał chrapkę na Lazio - Piero Tulliego. Początkowo próbowano nawet połączyć siły - Lotito miał kupić 45% akcji, a Tulli 25%. Razem dałoby to 70%, a pozostała część akcji klubu, czyli 30% miałaby zostać wypuszczona na giełdę. Ostatecznie ta "fuzja" nie doszła do skutku.

W poniedziałek 19 lipca dokładnie o godzinie 15:08 ogłoszono, że nowym, samodzielnym patronem Lazio zostaje Claudio Lotito! Nowy akcjonariusz uratował klub 21 milionami euro i przejął stanowisko prezydenckie po ustępującym Ugo Longo - "Wreszcie wybrnęliśmy z tego - powiedział Longo - Lotito jest poważnym biznesmenem, które wie czego chce i wie jak to osiągnąć. Lazio ma za sprawą jego przed sobą świetną przyszłość."

Oto, co po przejęciu klubu powiedział sam Lotito: "Dziękuje wszystkim, którzy wspierali mnie, okazali mi szacunek i sympatię. Jestem teraz odpowiedzialny za klub, którego jestem wielkim fanem. Teraz przede wszystkim trzeba wprowadzić pewną równowagę w spółce. Mogę powiedzieć, że jest to dla mnie najciekawszy dzień w mojej przedsiębiorczej karierze."

Tak właśnie stawiał swoje pierwsze kroki na scenie futbolowej biznesmen posiadający firmę ochroniarską i firmę zajmującą się utrzymywaniem czystości. Niestety Lotito zaraz po wejściu do klubu przekonał się, że odratował Lazio tylko połowicznie. Drużyna miała nadal ogromne długi. Prezydent jednak przekonywał: "Sytuacja finansowa Lazio jest bardzo delikatna. Nadal mamy debet w wysokości 300 mln euro. Nie mam zamiaru nikogo oszukiwać, bo nie widzę sensu, by to robić. Nie jest dobrze, ale pracujemy nad tym."

Na szczęście znalazł się na stanowisku prezydenckim człowiek, któremu można było zaufać i z optymizmem patrzeć w przyszłość w przeciwieństwie do Ugo Longo, który najczęściej robił dobrą minę do złej gry, choć sukcesów wraz z Lucą Baraldim nie można mu odmówić.

Lotito dość szybko zaskarbił sobie uznanie wśród kibiców. Nie mogło być inaczej, gdy nowy boss ściąga nieobecny w klubie przez 14 lat symbol barw biancoceleste - Paolo Di Canio. Można powiedzieć, że było to mistrzowskie posunięcie ze strony Lotito. W Hiszpanii nowi prezesi kupują wielkie gwiazdy za wielkie pieniądze, by zyskać przychylność socios. Tak zrobił też Lotito, który jednak nie wydał na nowego gwiazdora, czyli Di Canio, ani grosza. Mimo, to zrobił w Formello większą uciechę lazialim niż gdyby pozyskał np. Zinedine'a Zidane'a, czy Luisa Figo. "Zespół potrzebuje osoby, która wierzy w barwy klubowe. Taką jest na pewno Paolo - wyjaśnił Lotito - Paolo przed rozpoczęciem prezentacji został gorąco przywitany przez fanów. To zrobiło duże wrażenie. On chce wygrywać z Lazio i powinien przekazać to innym z jego otoczenia. W ten sposób możemy pokazać, że jesteśmy silni niezależnie od pieniędzy."

Jak to zwykle bywa trzeba "posprzątać" po innych. Nie inaczej miało się to w przypadku Lotito, który musiał załatwiać stare sprawy nieuregulowane przez poprzedników. Najczęściej dotyczyło to niewypłaconych zawodnikom pensji z tytułu kontraktu. Ledwo z Lazio do Valencii odeszli w pakiecie Fiore i Corradi, to zaraz ten drugi upomniał się o 1,3 mln euro, które był mu dłużny klub. Tudzież Alberto Zaccheroni, były szkoleniowiec Lazio, obecnie bez pracy domagał od władz biancocelesti 400 tysięcy euro (upominał się o nie również za kadencji Longo). Z kolei Lotito musiał wyznaczyć razem z Manchesterem United datę spłaty pozostałych 8,5 mln euro za Jaapa Stama. Sytuacja była o tyle śmieszna, że Holender już po raz kolejny zmienił pracodawcę (przeniósł się do Milanu), a nie zostały dopełnione formalności związane z opuszczeniem Old Trafford (w maju mają zostać przelane pieniądze na konto MU). Podobnie jak Baraldi, Lotito ciął zarobki, gdzie tylko mógł. Zredukował pensje sztabu szkoleniowego i pobory piłkarzy. Podpisał nowe, niższe kontrakty z takimi zawodnikami jak Peruzzi, czy Couto obniżając ich zarobki aż o 400%. Koszty wynoszące 78 mln euro (!) zminimalizował niemal o połowę. W szeregach Lazio pozostawił najlepszych graczy, nie dopuszczając do masowej wyprzedaży.

Sukcesem prezydenta było zapewne otwarcie szkółki piłkarskiej, gdzie mają kształcić się nowe "orzełki". Niestety w tym przedsięwzięciu nie wziął udziału już legendarny trener zespołów młodzieżowych Wolfango Patarca, który odszedł na emeryturę po 25 latach pracy szkoleniowej.

W lutym zaczęło się robić nie wesoło. Znów ujrzała światło dzienne sprawa zadłużenia. Wiceminister finansów Daniele Molgora poinformował Lotito, że jego klub będzie miał poważne problemy z otrzymaniem licencji na przyszły sezon, ponieważ jest winny skarbowi państwa ponad 150 milionów euro. Co gorsza jeśli Lazio nie ureguluje zaległości względem urzędu skarbowego będzie zmuszone ogłosić upadłość... Od tego momentu wyłącznie ta sprawa zaprzątnęła głowę prezydenta. Również kibice mieli coś do powiedzenia. Kilka dni później przed meczem Lazio - Atalanta, grupa około siedmiu tysięcy tifosi przemaszerowało ulicami Rzymu. Protestowali oni m.in. przeciwko tym, którym bardzo zależało na spuszczenia Lazio z Serie A, a obiektywnie stwierdzając było i nadal jest ich wielu. Lotito nie uniknął zaczepek, przepychanek i nieciekawych konwersacji na łamach prasy. Ataki różnych osobistości, prezesów innych zespołów - to nie stwarzało dobrych warunków do rozwikłania problemów z fiskusem. Od tej chwili wizerunek Lotito wręcz nie schodził z nagłówków włoskich dzienników. Dopiero w połowie marca doszło do konkretów. Padały propozycje zawiązania porozumienia. Spekulowano - spłata 150 milionów w 5, 10 lat? 107 w 20 lat? Trwały negocjacje. Po kilku dniach pertraktacji wreszcie osiągnięto kompromis. Lazio spłaci 140 milionów euro w 23 lata. Później wystąpiły problemy, oczekiwano na decyzję komisji konsultacyjnej, jednak wszystko miało swój pozytywny finał. Drugi raz Lotito uratował Lazio przed upadkiem. Tylko który to już raz rzymski zespół znajdował się na progu bankructwa? Pojawiło się teraz pytanie - skąd Lazio będzie brać gotówkę na spłatę długów? Lotito dokładnie wiedział i wie skąd. Już przecież w październiku prezydent snuł plany budowy nowego stadionu. Sprawa miała wówczas spory wydźwięk w rzymskiej prasie jednak do żadnych wiążących decyzji nie doszło. Kwestia wybudowy nowego obiektu przycichła – teraz odżywa. To dzięki "Stadio delle Aquile" oprócz pozyskiwania dochodów ze sprzedaży biletów, Lazio chce zasilać swoje konto poprzez mądrą politykę wokół stadionu. Środki uzyskane z praw telewizyjnych są bowiem niewystarczające.

Claudio Lotito uchodzi za finansowego eksperta, biznesmena pracoholika, który jak jest wyraźna potrzeba spędza w swym gabinecie, czasem poza nim około 20 godzin dziennie. W Lazio tyle godzin siedział za biurkiem, najczęściej wtedy kiedy ważyły się losy klubu. Na co dzień 46-letni prezydent, to szczęśliwy małżonek i ojciec dwóch synów (fanów Lazio oczywiście). Jak sam mówi jego dewizą są słowa: "mało mówić, dużo robić" i jak najbardziej je realizuje w Lazio. 

Kariera Lotito w rzymskim klubie z wielkimi tradycjami, to pasmo sukcesów nie tyle sportowych, co organizacyjnych. Miejmy nadzieję, że biało-błękitni zaczną odnosić w niedługim czasie zwycięstwa na boisku. Niech Lotito przywróci dawną świetność Lazio - dumy Rzymu!

źródło: własne / Kalish / 2009.03.18, 12:32 powrót
Komentarze
Brak komentarzy
Aby skomentować artykuł musisz być zalogowany
Znajdź nas
Statystyki
Czwartek, 29 czerwca 2017
Istniejemy już dni: 5261
Zarejestrowanych: 860
Ostatnio dołączył: haveaniceday
Ostatnio komentował:   grupio
Osób online: 18
Więcej statystyk
Sonda
Najlepszym zawodnikiem Lazio sezonu 2016/17 był?
Ciro Immobile
Keita Balde
Lucas Biglia
Felipe Anderson
Sergej Milinkovic-Savic
Zdjęcia
Keita Balde w meczu z Palermo w zaledwie 5 minut skompletował hat-tricka
Więcej zdjęć
© 2003-2013 by SSLazio.pl - All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Design by Robberto. CMS by compose.